tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Peszko przeprosił za brutalny faul. "Będę pracował nad sobą"

Peszko przeprosił za brutalny faul. "Będę pracował nad sobą"
Video: PAP/EPA Lechia wygrała w Białymstoku

Znów głośno o Sławomirze Peszce. Ulubieniec byłego selekcjonera Adama Nawałki podczas ligowego meczu wyleciał z boiska po brutalnym ataku na przeciwnika. Na drugi dzień przeprosił za swoje zachowanie. "Będę pracował nad sobą, żeby takie sytuacje się nie powtórzyły" - napisał na Instagramie piłkarz Lechii.

Zespół z Gdańska inaugurował sezon wyjazdowym spotkaniem z Jagiellonią Białystok. Peszko zaczął na ławce, na boisko wszedł dopiero po godzinie. Osiem minut potem przeprowadził akcję, po której faulujący go Brazylijczyk Guilherme dostał czerwoną kartkę.

Ale sam Peszko też nie dokończył spotkania.

W doliczonym czasie gry sfaulował Arvydasa Novikovasa. Brutalnie. Biegnąc za Litwinem, wymierzył mu potężnego kopniaka w okolice prawego kolana. Ścięty przeciwnik runął na murawę, a prowadzący spotkanie arbiter Łukasz Szczech pokazał czerwoną kartkę zawodnikowi Lechii bez chwili zawahania.


 

Na winowajcę spadły gromy. Suchej nitki nie pozostawili na nim dziennikarze, wyraźnie zdenerwowany na swojego zawodnika był też trener Lechii Piotr Stokowiec.

- Potępiam takie zachowania. To było zupełnie niepotrzebne. Czy jestem rozczarowany? To bardzo delikatne określenie. Użyłbym mocniejszych słów, ale na sali są kobiety i dzieci, więc zostańmy przy rozczarowaniu - przyznał podczas konferencji prasowej trener gdańszczan.

Swojego kolegi tłumaczyć nie próbowali inni gracze gdańskiego zespołu. Pytani o tę sytuację, niemal wszyscy określili zachowanie Peszki jako "nieodpowiedzialne". Pretensje mogliby mieć zdecydowanie większe, gdyby spotkanie zakończyło się innym wynikiem. Lechia ostatecznie wygrała 1:0, ale w końcowych fragmentach, grając już w osłabieniu, przeżywała nerwowe chwile.

Będzie nad sobą pracować

Peszko skomentował swoje zachowanie dzień po meczu. Przeprosił Novikovasa, Jagiellonię, Lechię oraz "wszystkich których zawiódł".

"Frustracja, którą przeżywałem po mistrzostwach świata oraz krytyka jaka na mnie spadła przez ostatnie tygodnie, wpłynęła na mnie bardziej niż myślałem. Chciałem szybko wrócić do gry w Lechii, a okazało się, że nie jestem gotowy emocjonalnie" - napisał.

Piłkarz dodał, że liczy się z konsekwencjami. "Będę pracował nad sobą, żeby takie sytuacje się nie powtórzyły" - zakończył.


Chciałbym się odnieść i zarazem Przeprosić za wczorajszy faul w meczu z Jagiellonią! Frustracja która przeżywałem po fatalnych MŚ oraz krytyka jaka na mnie spadła przez ostanie tygodnie wpłynęła na mnie bardziej niż myślałem. Chciałem szybko wrócić do gry w Lechii a okazało się ze nie jestem gotowy emocjonalnie. Niektórzy odbiorą to jako zwykły wpis, jednak bardzo to przeżywam co zrobiłem. W szczególności chciałbym przeprosić Arvydas Novikovasa ,całą Jagiellonie Białystok i cała Lechię Gdansk oraz wszystkich których zawiodłem. Teraz przyjdą konsekwencje których nie potrzebowałem ale obiecuje sobie i moim kibicom ze wrócę i pokażę moje dobre cechy na boisku i poza nim. Będę pracował nad sobą żeby takie sytuacje nigdy się nie potworzyły !

Post udostępniony przez Sławomir Peszko (@slawomirpeszko)



Trochę odpocznie

Według regulaminu rozgrywek za czerwoną kartkę piłkarze pauzują w dwóch meczach. W przypadku tego typu zagrania (wysoce niesportowego) można spodziewać się, że Komisja Ligi rozpocznie postępowanie dyscyplinarne. Wówczas zawodnikowi gdańskiej drużyny grozić może od trzech do nawet dziesięciu meczów zawieszenia.

Nie ominie go też pewnie grzywna. Trzeba też pamiętać, że osobne konsekwencje mogą spotkać go ze strony klubu.

Wojenka w sieci

Zanim piłkarz zamieścił w sieci przeprosiny, media zdążyły przypomnieć sprawę z mundialu w Rosji, gdy Novikovas i Peszko starli się słownie w mediach społecznościowych.

Przed meczem z Kolumbią na oficjalnym profilu ekstraklasy na Instagramie pojawiło się zdjęcie Peszki z pytaniem, czy piłkarz Lechii ma szansę zadebiutować na mistrzostwach. Odpowiedział na nie właśnie Litwin, sugerując, że zamiast gracza gdańskiej drużyny w kadrze chętniej widziałby swojego kolegę z zespołu Tomasza Frankowskiego. Zaraz potem odpowiedział mu Peszko. Kąśliwie, przypominając wygrany sparing Polaków z Litwinami.


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Myśliciel

Nie trafił w piłkę?
Z takiej odległości?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      tomekcis

      Za ten faul powinni go zawiesić na całą rundę jesienną. Zachował się skandalicznie.
      Jest zerem piłkarskim,

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Womenalistka
          Womenalistka

          Oto reprezentant Polski. Ani grać nie umie, ani nic. Ale faule mu wychodzą.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              4
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.