tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Borussia ograła Manchester City. Piszczek siedział na ławce

Borussia ograła Manchester City. Piszczek siedział na ławce
Foto: PAP/EPA | Video: PAP/EPA Borussia i City zagrały w Chicago

Piłkarze Borussii Dortmund pokonali Manchester City 1:0 w meczu rozpoczynającym towarzyski turniej International Champions Cup (ICC) w USA. W barwach niemieckiej drużyny nie wystąpił Łukasz Piszczek.

Przygotowania do sezonu dopiero się rozpoczęły. Obie drużyny nie zagrały w najsilniejszych składach.

W drużynie Manchesteru zadebiutował Algierczyk Riyad Mahrez, kupiony za rekordową kwotę 60 milionów funtów z Leicester City. W bramce Borussii pojawił się natomiast pozyskany niedawno z Augsburga Szwajcar Marwin Hitz.

Gol Gotezego

Gola mistrzom Anglii strzelił Mario Goetze. Niemiec w 34. minucie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Christianie Pulisiciu. Mecz w Chicago obejrzało z trybun prawie 35 tysięcy widzów.

Piszczek, który jest podstawowym zawodnikiem BVB, dopiero od niedawna przebywa z zespołem i w piątek zasiadł na ławce rezerwowych. Wcześniej odpoczywał po udziale w mistrzostwach świata z reprezentacją Polski.

Jeszcze dwa spotkania

Borussia przebywa w USA od środy. Do kraju wróci w następny weekend. Rozegra jeszcze dwa spotkania towarzyskie - w niedzielę z Liverpoolem i 26 lipca z Benfiką Lizbona.

W tegorocznej edycji ICC udział biorą także: Bayern Monachium, Juventus, Atletico Madryt, Manchester United, Arsenal Londyn, AS Roma, AC Milan i Tottenham Hotspur.

Sezon Bundesligi ruszy 24 sierpnia, angielska ekstraklasa zacznie grać dwa tygodnie wcześniej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.