tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Dziwne i niesprawiedliwe". Agent broni Lewandowskiego

- Krytykować można zawsze, ale nie w taki sposób - Maik Barthel, jeden z agentów Roberta Lewandowskiego, stanął w obronie podopiecznego, na którego ostatnio wylała się lawina krytyki. "Lewego" nie oszczędzono po odpadnięciu Bayernu z Ligi Mistrzów.

- Robert w dwóch ostatnich sezonach strzelał w Bundeslidze 30 i 29 goli, a teraz jest głównym odpowiedzialnym odpadnięcia w konfrontacji z Realem - cytuje Barthela dziennik "Bild". - To dziwne i niesprawiedliwe, że tak zwani eksperci zrzucają odpowiedzialność na jednego piłkarza - dodał Niemiec.

To pierwszy raz, gdy przedstawiciele kapitana reprezentacji Polski zajęli stanowisko po nieudanym dla Bayernu półfinale Ligi Mistrzów z Realem. Monachijczycy pierwszy mecz przegrali 1:2, w rewanżu padł remis 2:2. Lewandowski, najlepszy strzelec FCB, w obu tych spotkaniach nie strzelił gola. Wyręczyli go inni.

Gdzie on był?

Bayern kolejny raz musiał się obejść smakiem. Owszem, znów rządził w Niemczech, ale w Monachium żądają więcej - wygrania Ligi Mistrzów. Po fiasku w europejskich pucharach Lewandowskiego nie oszczędziły futbolowe autorytety w Niemczech. Sepp Maier i Oliver Kahn, byli znakomici bramkarze, zarzucili Polakowi przejście obok meczu. - Gdzie on się podziewał? - dopytywał Maier.

Lewandowski w tym sezonie wywalczył statuetkę dla najskuteczniejszego strzelca w Bundeslidze. Dla niego to już trzecia armata. Wcześniej sięgnął po nią w 2014 roku z Borussią Dortmund i w 2016 z Bayernem.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka