tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Grali o mundial, szeptali o wyniku. "Mówił, że jest korzystny dla obu stron"

Grali o mundial, szeptali o wyniku. "Mówił, że jest korzystny dla obu stron"
Foto: EPA/twitter | Video: Reuters Po meczu cieszyli się Kolumbijczycy i Peruwiańczycy

Kolumbia dzięki remisowi z Peru jest jedną z ostatnich drużyn, która zapewniła sobie awans na mundial. Spore problemy może mieć jednak jej napastnik. Radamel Falcao, klubowy kolega Kamila Glika, miał nakłaniać rywali do utrzymania korzystnego wyniku dla obu drużyn.

To był niezwykły wieczór w Limie. Przed ostatnią kolejką eliminacji mistrzostw świata Kolumbijczycy z dorobkiem 26 punktów zajmowali czwarte miejsce. Tuż za nimi byli Peruwiańczycy, którzy mieli o jeden punkt mniej.

Porażka którejś z drużyn mogłaby oznaczać spadek na szóste, nic niedające miejsce. W razie remisu, przy równoczesnej porażce Chile z Brazylią, po końcowym gwizdku cieszyliby się jedni i drudzy. Kolumbia z powodu awansu na mundial, a Peru z możliwości gry w barażu z Nową Zelandią.

Emocje do końca?

Od 56. minuty cieszyli się przyjezdni po golu Jamesa Rodrigueza. Waleczni Aztekowie nie złożyli jednak broni. Wkrótce wyrównał Jose Paolo Guerrero. Znany z występów w Europie napastnik miał duże szczęście. Wykonywał rzut wolny pośredni, więc nie miał prawa strzelać bez uprzedniego dotknięcia piłki przez kolegi. Najwyraźniej o tym przepisie nawet nie wiedział.

Na jego szczęście, próbujący interweniować David Ospina dotknął piłkę, która potem wpadła do bramki. Gdyby ją puścił, gol nie zostałby uznany. Nie to jest jednak w tym wszystkim najciekawsze, a to, co wydarzyło się kilka minut później.

Niektóre kamery uchwyciły wymianę zdań między Falcao a piłkarzami Peru. Kolega Kamila Glika w AS Monaco, wiedząc co dzieje się w meczu Brazylijczyków (Chile przegrywało 0:3), miał podejść do rywali i tłumaczyć, że warto zakończyć mecz remisem. Na nagraniach z meczu widać, że zasłania sobie przy tym usta ręką, tak żeby nie było wiadomo, co mówi.




 

Przekonywał

Po spotkaniu nieco więcej zdradził pomocnik Peru Renato Tapia. - Byliśmy skoncentrowani na grze, ale w ostatnich pięciu minutach Kolumbijczycy podchodzili do nas, wiedzieli, jaka jest sytuacja w innych meczach. Rozmawiałem z Radamelem, przekonywał mnie, że wynik jest korzystny dla obu stron - wyznał pomocnik Feyenoordu.

Dzień później do sytuacji odniósł się sam zainteresowany. - Wiedzieliśmy, co się dzieje na innych stadionach. Po prostu starałem się przekazać tę wiedzę - twierdzi Falcao.

Mecz zakończył się remisem. Po ostatnim gwizdku cieszyły się obie drużyny. FIFA nie zabrała dotąd głosu.

Źródło: EPA/GERMAN FALCON Cieszyli się i Kolumbijczycy i Peruwiańczycy




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Albor
Albor

Peru i tak miało o co grać do końca. Przy wygranej Peru mieliby awans bezpośredni zamiast barażu z Nową Zelandią. Tylko Kolumbijczykom wynik wystarczał.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.