tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Górnik nie wykorzystał szansy. Klęska na koniec roku

Zwycięstwo Górnika w ostatnim w tym roku meczu Ekstraklasy dawało mu zimowanie na pozycji lidera. Wystarczyło tylko pokonać słabo spisującą się w lidze Cracovię. Polska liga ma jednak to do siebie, że jest bardzo nieprzewidywalna. I w Zabrzu kibice przeżyli szok. Skończyło się klęską 0:4! To oznacza, że nowy rok na pierwszym miejscu przywita Legia.

Po niespodziewanych porażkach Legii w Warszawie z Wisłą Płock i Jagiellonii we Wrocławiu ze Śląskiem, zabrzanie stanęli przed szansą zakończenia roku na pozycji lidera Ekstraklasy. Warunkiem było zwycięstwo z przedostatnią w tabeli Cracovią.

Nic nie wychodziło

Minęło trochę ponad pół godziny, a kibice patrzący na tablicę wyników musieli przecierać oczy ze zdumienia. Gospodarze przegrywali bowiem 0:2. To były trzy minuty, które nimi wstrząsnęły. Najpierw w 28. kapitalną akcję tercetu Jaroslav Mihalik, Krzysztof Piątek, Matic Fink wykończył ten ostatni z bliska, wpakowując piłkę do siatki. Niespełna 180 sekund później samobójcze trafienie zaliczył Meik Karwot.

Szok i konsternacja na Górnym Śląsku. Ekipa Marcina Brosza nie przypominała drużyny z poprzednich kolejek. Nie potrafiła przygotować składnej akcji. Podobnie jak ich lider klasyfikacji strzelców Igor Angulo. I stała się rzecz wcześniej niespotykana w Zabrzu w tym sezonie po pierwszych 45 minutach.

Po przerwie bez zmian. Górnicy bili głową w mur. Najlepszą okazję zmarnował kapitan Szymon Matuszek. A Pasy robiły swoje. W 79. minucie mecz już definitywnie rozstrzygnął Javi Hernandez, a pięć minut później Tomasza Loskę pokonał Sergej Zenjov. Już wtedy gospodarze grali w dziesięciu po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce Daniego Suareza.

Pierwszy raz

To było bardzo smutne pożegnanie Górnika ze swoimi kibicami w Zabrzu. Rok zakończy na trzecim miejscu. A Cracovia, która jako pierwsza drużyna w tym sezonie wywiozła z tego terenu trzy punkty (pierwsza porażka zabrzan u siebie od 12 kwietnia, kiedy w I lidze ulegli Zagłębiu Sosnowiec 1:2), jest dwunasta.

Górnik Zabrze - Cracovia Kraków 0:4 (0:2)
Matic Fink (28), Meik Karwot (31 - samobójcza), Javi Hernandez (79), Sergei Zenjov (84).

Żółta kartka - Górnik Zabrze: Mateusz Wieteska, Dani Suarez. Cracovia Kraków: Milan Dimun, Jaroslav Mihalik, Michał Helik. Czerwona kartka - Górnik Zabrze: Dani Suarez (82).
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 17 873.

Górnik: Tomasz Loska - Maciej Ambrosiewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Meik Karwot - Damian Kądzior, Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski, Rafał Kurzawa - Łukasz Wolsztyński (65. Krzysztof Kiklaisz, 77. Dominik Lasik), Igor Angulo.
Cracovia: Adam Wilk - Matic Fink, Michał Helik, Ołeksij Dytiatjew, Kamil Pestka - Sergei Zenjov, Milan Dimun, Javi Hernandez (88. Mateusz Wdowiak), Szymon Drewniak, Jaroslav Mihalik (77. Diego Ferraresso) - Krzysztof Piątek (90. Sebastian Strózik).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.