tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Milik z golem, ale Napoli pokonane na Ukrainie

To nie był udany wieczór Polaków w Lidze Mistrzów. Przegrała Borussia Łukasza Piszczka, tylko zremisowało Monaco Kamila Glika. Gola wprawdzie strzelił Arkadiusz Milik, ale Napoli wraca z Ukrainy bez punktu. Mógł być remis, gdyby nie zmarnowana okazja Polaka.

To był wieczór wielu goli. W ośmiu meczach padło ich aż 26.

Polskich kibiców najbardziej interesowały trzy stadiony - te, na których grali kadrowicze Adama Nawałki.

W Charkowie, gdzie Szachtar gra gościnnie, początek wyglądał zgodnie z przewidywaniami. Miało rządzić Napoli, napędzane od początku przez Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika, i rządziło. Pierwszą groźną akcję zakończył Milik, ale z ostrego kąta sprawdził wytrzymałość boczną część siatki bramki Szachtara. Neapolitańczycy postraszyli, ale prowadzenie objęli gospodarze. Obrońców i bramkarza precyzyjnym strzałem lewą nogą oszukał Taison.

Źródło: PAP/EPA Taison strzela gola na 1:0

Piłkarzom Napoli jakby to podcięło skrzydła. Niby atakowali, ale jakoś tak bez przekonania, w dodatku po kwadransie drugiej połowy nie popisał się bramkarz gości. Hiszpan Pepe Reina przeliczył się z obliczeniem toru loty piłki, nie złapał jej, a z prezentu skorzystał Facundo Ferreyra.

To wcale nie był koniec meczu, nadzieje przywrócił im Milik, który nie pomylił się z karnego. Wcześniej brutalnego faulu na Driesie Mertensie dopuścił się Taras Stepanienko.

Milik mógł, a nawet powinien wyrównać. Dostał podanie, przyjęciem na klatkę piersiową zwiódł obrońcę, ale strzelił nad bramką. To była stuprocentowa sytuacja, której niewykorzystanie kosztowało Napoli punkt.

Zespół Polaków przegrał pierwszy mecz w sezonie.

Bolesny powrót

W tej samej grupie powrót do elity po 15 latach nieobecności Feyenoord zaczął od bolesnej porażkami z bogaczami z Manchesteru. Po zabawie było tak naprawdę po 25 minutach. W Rotterdamie, gdzie mecz prowadził Szymon Marciniak, strzelano tylko do jednej bramki. Do tej gospodarzy.

Zaczął John Stones głową, później Sergio Aguero i Gabriel Jesus. City przewyższali mistrzów Holandii o klasę, a nawet dwie. Na potwierdzenie gola, drugiego tego dnia, strzelił Stones. A to przecież obrońca, rok temu sprowadzony do Manchesteru za - bagatela - 50 mln funtów.

Źródło: PAP/EPA City szalało w Rotterdamie

Debiutant postraszył Monaco

W Lipsku grało Monaco Kamila Glika i mało kto przypuszczał, że mistrzowie Francji będą mieli takie problemy z debiutantem spod znaku Czerwonego Byka. Piłkarze RB objęli prowadzenie za sprawą Emila Forsberga. Nie pomógł Glik, który próbował wybić piłkę wślizgiem, ale nie zdążył.

Odpowiedź przyszła ekspresowo, bo minutę później. Youri Tielemans strzelał na raty, aż trafił. Skończyło się na 1:1.

Przewrotka Ramosa

W innym meczu grupy H Real rozprawił się z APOEL-em Nikozja. Obrońcy tytułu grali bez będącego w nadzwyczajnej formie na starcie sezonu Marco Asensio, który nabawił się urazu (a konkretnie infekcji) z serii tych najdziwniejszych, bo po - uwaga, uwaga - goleniu łydki. Ale od czego madrytczycy mają Cristiano Ronaldo? Portugalczyk nie ma dość goli. To on wziął na swoje barki ciężar zdobywania bramek. W pierwszej połowie trafił po podaniu Garetha Bale'a, w drugiej dorzucił gola z karnego. Było pozamiatane.

Ozdobą wieczoru było to, co zrobił Sergio Ramos. Obrońca, który lubi strzelać - zwłaszcza w końcówkach spotkań i głową. Tym razem uczynił to pół godziny przed ostatnim gwizdkiem i przewrotką.

Piszczek ze spuszczoną głową

W hicie środy Tottenham pokonał Borussię Dortmund Łukasza Piszczka 3:1. Londyńczycy, rozgrywający swój mecz na Wembley już do przerwy prowadzili 2:1, chwaląc się stuprocentową skutecznością. Dwa strzały i dwa gole, oba strzelone w bardzo podobny sposób. Heung-Min Son i Harry Kane pokonali niefortunnie interweniującego Romana Buerkiego strzałami w krótki róg bramkarza Borussii.

Po przerwie drugiego gola, na miarę trzech punktów, zdobył szalejący Kane. Na nic wślizg Piszczka.

Cztery gole padły w meczu innej drużyny z Anglii - Liverpool zremisował z Sevillą 2:2, choć prowadził 2:1 i miał rzut karny, ale Roberto Firmino pomylił się z karnego.

ŚRODOWE MECZE LIGI MISTRZÓW:
Grupa E
Liverpool - FC Sevilla 2:2
Maribor - Spartak Moskwa 1:1

Grupa F
Szachtar Donieck - Napoli 2:1
Feyenoord Rotterdam - Manchester City 0:4

Grupa G
RB Lipsk - AS Monaco 1:1
FC Porto - Besiktas Stambuł 1:3

Grupa H
Tottenham Hotspur - Borussia Dortmund 3:1
Real Madryt - APOEL Nikozja 3:0

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
axtercnaa

Legia nie grała ?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      PiSoff
      PiSoff

      Za xnaście sezonów może zagra...

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.