tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Chwila szczerości, później popis. Gortat był niegościnny

Chwila szczerości, później popis. Gortat był niegościnny
Foto: PAP/EPA | Video: Keith Allison/Wikipedia (CC BY-SA 2.0), Zorro2212/Wikipedia (CC BY-SA 3.0) Gortat nie miał sentymentów

Marcinowi Gortatowi marzy się zakończenie kariery w Orlando Magic, w klubie, w którym zaczynał przygodę z NBA. - Chciałbym jeszcze raz powiedzieć "Jestem Magikiem" - wyznał polski środkowy przy okazji meczu z zespołem z Florydy. Na parkiecie sentymentów już nie było, w Waszyngtonie wygrali jego Wizards, a on sam pokazał się z bardzo dobrej strony.

Po kolejnym sezonie Gortatowi skończy się kontrakt z Wizards, będzie miał wtedy 35 lat i pewnie rozstanie się z NBA. Gdzieś tam w jego głowie kiełkuje myśl, że pięknie byłoby zakończyć amerykańską cześć kariery tam, gdzie ją rozpoczął.

- Marzę, by dołączyć do zespołu Magic na dwa, może trzy miesiące, a może nawet połowę sezonu. Będę już jednak wtedy starym facetem i nie wiem, czy Orlando będzie takim transferem zainteresowane. Chciałbym bardzo jeszcze raz założyć koszulkę w biało-niebieskie paski i wrócić do miejsca, do którego przynależę - przyznał w rozmowie z dziennikiem "Orlando Sentinel".

Źródło: PAP/EPA Bradley Beal zdobył 30 punktów

Dziury w obronie

Wywiadu udzielił przed spotkaniem Wizards z Magic w Waszyngtonie. Później błyszczał na parkiecie. Zdobył 12 punktów i miał 11 zbiórek, a Czarodzieje wygrali 125:119. Ten mecz powinni obejrzeć ci, którzy chcieliby się dowiedzieć, jak nie grać w defensywie. Obie strony nie przykładały się do bronienia. Po trzech kwartach był remis 98:98. Na szczęście dla gospodarzy równie dobrze jak tracenie punktów przychodziło ich zdobywanie. Niemal połowę dorobku dla Wizards uzyskał niezastąpiony duet John Wall - Bradley Beal (obaj po 30 punktów).

Ten pierwszy przy okazji przekroczył granicę 10 000 punktów zdobytych w karierze. Dokonał tego mając 27 lat i 128 dni, co czyni go najmłodszym w historii klubu.

Koszykarze ze stolicy USA mają 24 zwycięstwa i 18 porażek. W Konferencji Wschodniej zajmują piąte miejsce.

Nie mogą się otrząsnąć

Trzeciej z rzędu porażki doznali finaliści poprzednich rozgrywek Cleveland Cavaliers. Drużyna ze stanu Ohio przegrała na wyjeździe z Indiana Pacers 95:97, choć w drugiej kwarcie prowadziła różnicą 22 punktów. Na Wschodzie prowadzą Boston Celtics (34-10), którzy minionej nocy odpoczywali.

Na Zachodzie i zarazem w całej lidze najlepsza jest drużyna Golden State Warriors (34-9). Broniący tytułu Wojownicy w piątek pokonali na wyjeździe Milwaukee Bucks 108:94.

Piątkowe mecze:
Charlotte Hornets - Utah Jazz 99:88
Indiana Pacers - Cleveland Cavaliers 97:95
Washington Wizards - Orlando Magic 125:119
Atlanta Hawks - Brooklyn Nets 105:110
Milwaukee Bucks - Golden State Warriors 94:108

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.