tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Koszykarze kradli w Chinach. Trump: powinienem był zostawić ich w więzieniu

Historia amerykańskich koszykarzy, którzy zostali zatrzymani w Chinach po tym, jak dopuścili się kradzieży w sklepie, ma swój dalszy ciąg. Otóż ojciec jednego z graczy i znany w USA celebryta LaVar Ball publicznie zbagatelizował rolę Donalda Trumpa w uwolnieniu młodych zawodników. Na stanowczą odpowiedź prezydenta Stanów Zjednoczonych nie musiał długo czekać.

Blisko dwa tygodnie temu trzej koszykarze amerykańskiego uniwersytetu UCLA: LiAngelo Ball, Cody Riley i Jalen Hill trafili do chińskiego aresztu pod zarzutem kradzieży okularów przeciwsłonecznych ze sklepu w miejscowości Hangzhou. Po przesłuchaniach zostali zwolnieni za kaucją, ale musieli pozostać w hotelu do czasu zakończenia sprawy. Po interwencji prezydenta Trumpa u przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga zawodnicy zostali uwolnieni i wrócili do Stanów Zjednoczonych. A groziło im nawet do 10 lat więzienia!

Lekceważący ojciec

Po powrocie do kraju koszykarze wykazali skruchę i na specjalnej konferencji prasowej podziękowali za pomoc Trumpowi, a także władzom chińskim.

Co ciekawe incydent z kradzieżą w Chinach całkowicie zlekceważył LaVar Ball, ojciec LiAngelo. Kontrowersyjny biznesmen i celebryta nie okazał także szacunku wobec prezydenta Trumpa i zbagatelizował jego rolę w uwolnieniu trzech koszykarzy UCLA.

- Kto? - odparł Ball senior, kiedy został spytany przez ESPN o zaangażowanie Donalda Trumpa w całą sprawę. - Po co tam był? Nic mi na ten temat nie mów. Każdy teraz chce sprawiać wrażenie, jakby mi pomógł - skwitował. 49-latek nie widzi również nic wielkiego w fakcie, że jego syn został złapany na kradzieży.

- Niektórzy starają się zrobić coś wielkiego z niczego - stwierdził LaVar Ball. - Jestem z Los Angeles i widziałem gorsze rzeczy, niż to, że ktoś wziął sobie okulary. Ta jedna sytuacja nie definiuje mojego syna - ocenił.

"Niewdzięczność"

Na odpowiedź prezydenta Trumpa nie musiał długo czekać.

"Teraz, kiedy trzej koszykarze są poza Chinami, uratowani przed więzieniem, LaVar Ball, ojciec LiAngelo, nie akceptuje tego, co zrobiłem dla jego syna i uważa, że kradzieże w sklepach to nic wielkiego. Powinienem był zostawić ich w więzieniu!" - twardo postawił sprawę prezydent Stanów Zjednoczonych.

Po sześciu godzinach prezydent USA wrócił jeszcze do sprawy.

"Kradzież w sklepie to bardzo poważna kwestia w Chinach, tak jak powinno być (5-10 lat w więzieniu), ale nie dla LaVara. Powinienem zabrać jego syna podczas mojej kolejnej wizyty w tym kraju. Chińczycy powiedzieli im, dlaczego zostali zwolnieni. To jest bardzo niewdzięczne z jego strony!" - zakończył prezydent Trump.

 


 




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.