tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Pudło za pudłem. Kolega Gortata jak zaczarowany

Pudło za pudłem. Kolega Gortata jak zaczarowany
Foto: PAP/EPA | Video: Keith Allison/Wikipedia (CC BY-SA 2.0), Zorro2212/Wikipedia (CC BY-SA 3.0) Czarodzieje ponieśli szóstą porażkę

Przyjechali do Waszyngtonu z żądzą rewanżu za niedawną porażkę u siebie i dopięli swego. Miami Heat pokonali Wizards 91:88. Dziwne rzeczy działy się z liderem Czarodziejów. John Wall pierwsze punkty zdobył dopiero w czwartej kwarcie. Marcin Gortat skończył z double-double.

Źródło: Flickr / Keith Allison Bradley Beal i John Wall (z prawej)
Dwa dni temu na Florydzie Wall i drugi z obrońców Wizards Bradley Beal grali jak z nut, uzbierali w sumie 53 punkty. W piątek do przerwy ich punktowy dorobek był zawstydzająco kiepski - tylko cztery punkty i wszystkie autorstwa Beala. Ich zespół przegrywał 25:50!

Wall, któremu rywale wyjątkowo skutecznie uprzykrzali życie, wstrzelił się dopiero na początku czwartej kwarty. Trafił za trzy punkty, w końcu odetchnął. Po meczu był na siebie wściekły, nie szukał usprawiedliwień. - Wyglądałem dziś jak dupa wołowa - skwitował. Rozmowny nie był, trudno się dziwić.

Później dołożył jeszcze sześć punktów, skończył z ośmioma (przy tylko 25-procentowej skuteczności), tyle samo miał asyst.

Mógł zostać bohaterem

Aż dziw bierze, że zespół z Waszyngtonu przy tak wyjątkowo mizernej postawie swoich liderów zdołał odrobić straty. Wizards rzucili się do odrabiania straty i na 11 sekund przed ostatnią syreną przegrywali już tylko 88:89. Mieli nawet piłkę, wszystko było w rękach Beala. Rzucił za trzy, mógł zostać bohaterem wieczoru, ale się pomylił.

- Wciąż myślę, czy podjąłem właściwą decyzję w ostatniej akcji - długo nie mógł się pogodzić z efektem. Był najlepszy z gospodarzy (26 punktów), ale nie to się liczyło. Wizards przegrali szósty mecz w sezonie. Są na czwartym miejscu w Konferencji Wschodniej.

Gortat zdobył 11 punktów i miał 13 zbiórek.

Na Wschodzie rządzą Boston Celtics (14 zwycięstw, tylko dwie porażki). Konferencji Zachodniej z bilansem 12-4 przewodzą koszykarze Houston Rockets. Oba zespoły w piątek nie grały.

Cavs dogonili


Ciekawie było w Cleveland, gdzie Cavaliers podejmowali Los Angeles Clippers. Finaliści poprzedniego sezonu wygrali dopiero po dogrywce 118:113. W ich szeregach tradycyjnie prym wiódł LeBron James. Zdobył 39 punktów, a także miał 14 zbiórek i sześć asyst. Wśród pokonanych najlepszy był Blake Griffin (23 punkty).

Cavaliers przez cały mecz musieli gonić wynik. Na pierwsze prowadzenie wyszli dopiero w dogrywce i już go nie oddali.

Wyniki piątkowych meczów:
Washington Wizards - Miami Heat 88:91
Indiana Pacers - Detroit Pistons 107:100
Brooklyn Nets - Utah Jazz 118:107
Cleveland - Los Angeles Clippers 118:113 (po dogrywce)
Toronto Raptors - New York Knicks 107:84
Chicago Bulls - Charlotte Hornets 123:120
San Antonio Spurs - Oklahoma 104:101
Dallas Mavericks - Minnesota 87:111
Sacramento Kings - Portland 86:82
Denver Nuggets - New Orleans 146:114
Los Angeles Lakers - Phoenix Suns 113:122

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.