tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Bójka na treningu. Złamana szczęka i wstrząśnienie mózgu

Bójka na treningu. Złamana szczęka i wstrząśnienie mózgu
Foto: Rachel / Wikipedia (CC BY SA 2.0) Mirotić trafił do szpitala bo bójce

Nikola Mirotić jest niezdolny do gry do odwołania po tym, jak na treningu Chicago Bulls pobił się z kolegą z drużyny - poinformował klub występujący w koszykarskiej lidze NBA.

Do bójki Miroticia i Bobby'ego Portisa doszło podczas wtorkowego treningu zespołu. Mocno uderzony w twarz Czarnogórzec doznał wstrząśnienia mózgu i złamania górnej szczęki. Przez kilka minut leżał na parkiecie. Został zabrany do szpitala, który opuścił tego samego dnia. Prawdopodobnie konieczna będzie interwencja chirurgiczna.

"Mirotić jest niezdolny do gry do odwołania. Klub rozważa nałożenie sankcji dyscyplinarnych" - oświadczyły władze Bulls.

Trzy lata w Chicago

Urodzony w Czarnogórze, ale reprezentujący Hiszpanię 26-letni Mirotić w drużynie Byków występuje od 2014 roku. W minionym sezonie zdobywał średnio w meczu 10,6 pkt. i miał 5,5 zbiórki. Podpisał ostatnio dwuletni kontrakt, gwarantujący mu w bieżących rozgrywkach 12,5 mln dolarów, co jest drugą gażą w zespole, po środkowym Robinie Lopezie - 13,788 mln.

22-letni Portis, który zarobi 1,516 mln dolarów, rywalizuje z nim o miejsce w pierwszej piątce na pozycji silnego skrzydłowego. W poprzednich rozgrywkach zdobywał średnio 6,8 pkt. i odnotował 4,6 zbiórki.

Zespół Chicago Bulls, prowadzony przez trenera Freda Hoiberga, pierwszy mecz w rozpoczętym we wtorek sezonie NBA rozegra w nocy z czwartku na piątek z Toronto Raptors na wyjeździe.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.