tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kosmiczne liczby LeBrona. Boston i tak się nie dał

Kosmiczne liczby LeBrona. Boston i tak się nie dał
Foto: PAP/EPA | Video: PAP/EPA Boston prowadzi w serii 2-0

Boston Celtics coraz bliżej finału NBA. LeBron James zapomniał o kiepskim pierwszym meczu z Celtami, w drugim znów grał jak na Króla LeBrona przystało, ale przed kolejną porażką w finale Konferencji Wschodniej swojego Cleveland Cavaliers nie uratował.

W pierwszym meczu tej serii lider Cavs był cieniem samego siebie. Zdobył 15 punktów, trafił tylko sześć z 15 rzutów z gry, w tym żadnego z pięciu za trzy punkty! Zresztą cały jego zespół miał problem ze skutecznością. Efekt był taki, że Celtowie u siebie wygrali różnicą 25 punktów. To był nokaut.

We wtorek w nocy, w kolejnym spotkaniu w Bostonie, gościom poszło lepiej. Głównie dzięki odrodzonemu LeBronowi, który tylko w pierwszej kwarcie uzbierał więcej punktów (21) niż w całej poprzedniej konfrontacji. Był osamotniony. Dwoił się i troił, w sumie zdobył 42 punkty, dołożył do tego 12 asyst i 10 zbiórek. Imponujący triple-double.

Źródło: PAP/EPA LeBron James zdobył 42 punkty. Skończył z imponującym triple-double

2-0. Czegoś takiego nie roztrwonili

Gospodarze odpowiedzieli, jak to oni, twardą obroną i zespołowością. Aż sześciu Celtów skończyło z dwucyfrową zdobyczą punktową! Rozkręcali się powoli, do przerwy tracili do Cavs siedem punktów, w końcu na dobre się rozstrzelali i w trzeciej kwarcie, od wyniku 72:71, ruszyli z impetem po kolejne zwycięstwo. Wygrali 107:94. Najwięcej punktów dla zwycięzców uzyskał Jaylen Brown (23), Terry Rozier dołożył 18, a Al Horford 15 i 10 zbiórek.

- Po prostu jesteśmy grupą chłopaków, którzy wierzą w siebie nawzajem. Nawet w najtrudniejszych momentach potrafimy znaleźć sposób na wygraną - skwitował Horford.

Źródło: PAP/EPA Celtowie znów pokazali moc


Tę grupę chłopaków czekają teraz dwa mecze na parkiecie rywali, ale do Cleveland jadą z bardzo dobrą zaliczką. Celtics jeszcze nigdy nie przegrali rywalizacji w play-off, jeśli wygrali w niej dwa pierwsze mecze.

- Zrobili to, co do nich należało. Wygrali mecze przed własną publicznością. Teraz pora żebyśmy spróbowali dokonać tego samego - odgrażał się LeBron James.

W finale Konferencji Zachodniej broniący tytułu Golden State Warriors prowadzą z Houston Rockets 1-0.

Boston Celtics - Cleveland Cavaliers 107:94
(stan rywalizacji do czterech zwycięstw 2-0 dla Celtics)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.