tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Gortat pozostał Czarodziejem, koledzy pudłowali w dogrywce

Gortat pozostał Czarodziejem, koledzy pudłowali w dogrywce
Foto: Flickr (CC BY-SA 2.0) | Video: Fakty TVN Gortat nadal będzie grał w Waszyngtonie

Druga z rzędu porażka Washington Wizards. Tym razem Czarodzieje przegrali po dogrywce z Boston Celtics 104:110. Marcin Gortat, który ostatecznie nie zmienił drużyny, zdobył 10 punktów i miał 10 zbiórek.

O tym, że Gortat mógł po pięciu latach gry w Waszyngtonie zmienić otoczenie, donosił serwis espn.com. Według amerykańskiej stacji Wizards rozmawiali z kilkoma klubami na temat transakcji. Pracodawcy Polaka chcieli ściągnąć DeAndre Jordana, jednego z najlepszych środkowych ligi i mistrza olimpijskiego z 2016 roku.

Do wymiany nie doszło. Jordan został w Los Angeles Clippers, Gortat w Wizards. W czwartek zamknęło się okienko transferowe w NBA.

Pudło i dogrywka

W spotkaniu z Boston Celtics Gortat, który na parkiecie spędził w sumie 31 minut, najlepiej zaprezentował się w dogrywce. W dodatkowym czasie gry uzyskał pięć z sześciu punktów zespołu, czyli połowę swojego dorobku. W sumie trafił cztery z siedmiu rzutów z gry i dwa z czterech wolnych. Sześć z 10 zbiórek odnotował w defensywie, czterokrotnie otworzył kolegom drogę do kosza rywali, miał jeden blok i trzy straty.

Początek dogrywki to pojedynek Gortat - Kyrie Irving. Po akcji Polaka gospodarze objęli prowadzenie 100:98, a później dzięki jego trafieniu z faulem i dodatkowemu rzutowi wolnemu był remis 103:103. Wtedy w roli głównej wystąpił Jaylen Brown, który zdobył pięć z rzędu punktów dla "Celtów" i zapewnił im bezpieczną - jak się okazało - przewagę. W końcówce gracze Wizards kilkakrotnie spudłowali i spotkanie zakończyło się ich porażką.

Ekipa z Waszyngtonu była bliska zwycięstwa w regulaminowym czasie gry. W ciągu ostatnich 30 sekundach dwukrotnie objęła trzypunktowe prowadzenie, ale goście - za sprawą Irvinga - niwelowali straty. Sekundę przed końcem wygraną mógł zapewnić Wizards Bradley Beal, ale spudłował.

Pod nieobecność kontuzjowanego lidera Johna Walla, najskuteczniejszy w szeregach gospodarzy był Otto Porter jr, który zdobył 27 punktów. Beal dołożył 18. W zespole z Bostonu prym wiedli Irving - 28 pkt, sześć asyst i pięć zbiórek oraz Brown - 18 pkt.

- Takie mecze, do tego zakończone sukcesem, stanowią niebagatelne doświadczenie i mają olbrzymi walor edukacyjny. Właśnie w nich wykuwa się charakter i duch zespołu - przyznał Irving.

Spadli w tabeli

W pojedynku bliźniaków rezerwowy Celtics Marcus Morris, który zakończył spotkanie z dorobkiem 15 pkt, był o sześć lepszy od Markieffa, zawodnika pierwszej piątki Wizards. W przeszłości zdarzyło im się występować w jednej drużynie - w Phoenix Suns.

Wizards po drugiej z rzędu i 24. w sezonie porażce (bilans uzupełnia 31 zwycięstw) spadli na piątą pozycję w Konferencji Wschodniej. "Celtowie" (40-16) prowadzą w niej i są obecnie trzecim zespołem NBA, za Golden State Warriors i Houston Rockets.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.