tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Chorwaci z NBA im nie straszni. "To my bardziej chcieliśmy wygrać"

Chorwaci z NBA im nie straszni. "To my bardziej chcieliśmy wygrać"
Foto: PAP/Adam Warżawa | Video: PAP Korzykarze walczyli o każdą piłkę

Bez nerwów się nie obyło, ale najważniejsze, że reprezentacja Polski koszykarzy pokonała Chorwację 79:74 i realnie liczy się w walce o wyjazd na przyszłoroczne mistrzostwa świata do Chin. - Mam respekt dla sposobu, w jaki zagrali moi zawodnicy - powiedział po spotkaniu selekcjoner Biało-Czerwonych Mike Taylor.

Po piątkowej porażce z Włochami w Bolonii (82:101) mecz z Chorwacją w Gdańsku był niezwykle ważnym dla Polaków.

Do przerwy to jednak rywale, wśród których brylowali gracze z NBA (Dario Sarić z Philadelphia 76ers, Bojan Bogdanović - Indiana Pacers i Ivica Zubac - LA Lakers) wygrywali 36:31.

Źródło: PAP/Adam Warżawa Michał Sokołowski w walce z Dario Sariciem

Znowu nerwy w końcówce

Sytuacja zmieniła się w trzeciej kwarcie, w której podopiecznym trenera Mike'a Taylora udało się doprowadzić do remisu. Decydująca dla losów meczu była ostatnia kwarta. Na ponad trzy minuty przed końcem kolejny trzypunktowy rzut wykonał AJ Slaughter i gospodarze mieli największą, ośmiopunktową przewagę w meczu (75:67). Jednak na osiemdziesiąt sekund przed końcem przewaga stopniała do zaledwie jednego punktu (75:74).

Biało-Czerwoni nie tylko nie trafili w trzech kolejnych akcjach, ale stracili piłkę wyrzucając ją spod kosza. Piłka uciekła też Chorwatom. W końcówce sprytniejszy i uważniejszy był polski zespół i po chwili cieszył się z bezcennej wygranej.

Źródło: PAP/Adam Warżawa Korzykarze walczyli o każdą piłkę

- Ważne, że w newralgicznym momencie w końcówce podnieśli się, gdy rywale odrobili ośmiopunktową stratę. Mam respekt dla sposobu, w jaki zagrali wówczas moi zawodnicy. Trafiliśmy bardzo istotne rzuty. Adam Hrycaniuk zdobywał w meczu ważne punkty. Byliśmy w stanie odpowiednio reagować w obronie - ocenił selekcjoner Polaków.

"Coraz więcej się uczymy"

- Jestem dumny z drużyny. Wykonaliśmy wielką pracę broniąc przeciwko ich najlepszym - Bogdanovicowi i Saricowi. Może zdobyli dużo punktów, ale na koniec to my wygraliśmy - stwierdził kapitan Adam Waczyński.

- Dziś bardziej chcieliśmy wygrać ten mecz niż Chorwaci. Zostawiliśmy serce na parkiecie. Każdy dołożył swoją cegiełkę. Końcówka była bardzo nerwowa, jak zawsze w naszym wykonaniu. Wydaje się, że coraz więcej się uczymy. Najważniejsze, że utrzymaliśmy korzystny wynik do końca. Dobrze także, że nie jest to wygrana jednopunktowa, ale mamy jakąś małą przewagę. Mam nadzieję, że pomoże nam to w kolejnym okienku eliminacji - dodał Tomasz Gielo.

Źródło: PAP/Adam Warżawa Polscy koszykarze ciągle w grze o awans na MŚ

Jednym z bohaterów Polaków był też Kamil Łączyński, który zanotował sześć asyst. - O wygranej przesądziło nasze tupnięcie w czwartej kwarcie, w ostatnich pięciu minutach. To, czego zabrakło we Włoszech. Tam też wydawało się, że gramy z gospodarzami jak równy z równym, a nie było przyspieszenia w końcówce meczu. Teraz było. Pokazaliśmy dodatkową energię. Jak się trafia, to gra się lepiej, a my wówczas trafiliśmy dwie, trzy trójki. Odskoczyliśmy na kilka punktów, a wtedy gra się luźniej - podkreślił.

- Bardzo doceniam wysiłek moich graczy w całym wrześniowym okienku. Graliśmy przeciwko wielkim teamom. Wszyscy pracowali razem na boisku, wspierali się. Chorwacja była dla nas olbrzymim wyzwaniem, tym większy nasz sukces - podsumował Taylor.

Po ośmiu seriach Biało-Czerwoni zajmują trzecie miejsce w grupie J. Mają tyle samo punktów (12) co czwarte Węgry. O jedno "oczko" mniej mają Holendrzy i Chorwaci. Kolejne spotkanie Polska zagra 29 listopada z Holandią.


Polska - Chorwacja 79:74 (21:21, 10:15, 23:22, 25:16)

Polska: Adam Waczyński 21, Adam Hrycaniuk 14, A.J. Slaughter 12, Mateusz Ponitka 12, Aaron Cel 7, Krzysztof Sulima 6, Michał Sokołowski 5, Kamil Łączyński 2, Tomasz Gielo 0, Karol Gruszecki 0, Mikołaj Witliński 0.
Chorwacja: Bojan Bogdanovic 22, Dario Saric 17, Ante Zizic 13, Rok Stipcevic 6, Ivica Zubac 6, Ivan Ramljak 4, Krunoslav Simon 3, Tomislav Zubcic 3, Jakov Mustapic 0, Josip Biliovac 0.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.