tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dramat do przerwy ich nie załamał. Polacy udanie rozpoczęli eliminacje

Dramat do przerwy ich nie załamał. Polacy udanie rozpoczęli eliminacje
Foto: PAP/EPA | Video: Tytus Żmijewski / PAP Polacy i Węgrzy stoczyli wyrównany pojedynek

Polscy koszykarze pokonali w Bydgoszczy Węgry 70:60 w swoim pierwszym meczu w kwalifikacjach mistrzostw świata Chiny 2019. Po fatalnej pierwszej połowie Biało-Czerwoni na szczęście odzyskali werwę w drugiej odsłonie.

Po raz pierwszy od ponad trzydziestu lat Polska bierze udział w eliminacjach do mistrzostw świata. Wszystko dlatego, że długo na ten turniej jechały tylko najlepsze ekipy z czempionatu na Starym Kontynencie. A tam nie odnosiliśmy sukcesów.

Bez kilku ważnych graczy

W tym roku FIBA zmieniła system kwalifikacji i na pewno jest to szansa dla Biało-Czerwonych. W pierwszym meczu podopieczni trenera Mike'a Taylora zmierzyli się z Węgrami. W tej konfrontacji nie było zdecydowanego faworyta. Na wrześniowych mistrzostwach Europy Polacy zajęli 18. miejsce, a nasi rywale 16.

W polskim zespole w porównaniu z Eurobasketem zabrakło trzech ważnych graczy. W związku z konfliktem FIBA z Euroligą (nie przewidziały w trakcie sezonu tzw. okienek na mecze reprezentacji) na kadrze nie mógł stawić się kapitan drużyny Adam Waczyński, który w piątek w barwach Unicai Malaga zmierzy się z CSKA Moskwa. A.J. Slaughter zrezygnował z gry, przystając na prośbę swojego klubu ASVEL Villeurbanne, a Adam Hrycaniuk zrobił to po konsultacji z trenerem kadry. Nasi rywale przyjechali bez swojego lidera Adama Hangiego z FC Barcelony, który tak jak Waczyński, musiał zagrać w Eurolidze.

Dwie różne połowy

Polacy wyszli przeciwko Węgrom w składzie: Przemysław Zamojski, Damian Kulig, Mateusz Ponitka, Aaron Cel i Łukasz Koszarek. Mimo obiecującego początku, z czasem to rywale zaczęli przejmować inicjatywę. Po pięciu minutach drugiej połowy Madziarzy objęli prowadzenie 22:14, a chwilę później 29:18. W pierwszej połowie gra Polaków była chaotyczna i wydawało się, że często nie mieli pomysłu w ataku. Zresztą z obu stron było wiele strat i niedokładności. Bardzo niski wynik do przerwy 22:29 najlepiej to obrazował.

Po przerwie Polacy przyspieszyli tempo. Przede wszystkim w końcu zaczęli trafiać, uszczelnili obronę i efekty ich lepszej postawy było widać na świetlnej tablicy. Ekipa Taylora mozolnie odrabiała straty, co udało się w końcu na początku czwartej kwarty.

Po akcji Michała Sokołowskiego Polska objęła pierwsze prowadzenie 41:40. Później ten koszykarz trafił jeszcze dwa razy zza linii 6,75 m i zdobył w ostatniej odsłonie 13 z 14 punktów w meczu.

Raz objętego prowadzenia nie oddaliśmy już do końca. W polskiej ekipie na wyróżnienie zasłużył także najlepszy strzelec zespołu Ponitka, który rzucił 17 "oczek".

Teraz Litwa

W niedzielę Polska zagra w Kłajpedzie z Litwą. W grupie C kwalifikacji do MŚ Biało-Czerwoni będą rywalizować także z Kosowem.

Następne mecze zostaną rozegrane w lutym i w czerwcu 2018 roku. Do kolejnej fazy awansują trzy najlepsze drużyny z grupy. W drugim etapie będą cztery sześciozespołowe grupy, a wyniki z poprzednich meczów zostaną zachowane. Spotkania są zaplanowane na wrzesień i listopad 2018 oraz na luty następnego roku. Do MŚ zakwalifikują się po trzy najlepsze drużyny w grupie (łącznie 12 zespołów).

Polska - Węgry 70:60 (14:16, 8:13, 17:11, 31:20)

Polska: Ponitka 17, Sokołowski 14, Kulig 7, Gielo 7, Cel 6, Zamojski 5, Karnowski 5, Koszarek 5, Łączyński 2, Gruszecki 2

Węgry:
Perl 18, Vojvoda 15, Allen 11, Eilingsfeld 6, Varadi 6, Benke 2, Karahodzić 2, Rujak 0, Keller 0, Kovacs 0, Juhos 0

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.