tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Gwiazda NBA nie chce do Białego Domu. Trump obruszony: zaproszenie nieaktualne!

Gwiazda NBA nie chce do Białego Domu. Trump obruszony: zaproszenie nieaktualne!
Foto: Stephen Curry/Flickr (CC BY-SA 2.0) | Video: Wikipedia Trump odwołał zaproszenie dla Curry'ego

Zamieszania wokół wizyty koszykarzy Golden State Warriors w Białym Domu ciąg dalszy. Czy mistrzowie NBA odwiedzą Donalda Trumpa ma zdecydować cała drużyna, ale jedna z ich największych gwiazd, Stephen Curry już swoją opinię wyraził. - Nie chcę iść - stwierdził, a to z kolei spotkało się z ostrą reakcją prezydenta.

Od lat istnieje zwyczaj, że mistrzowie amerykańskich lig zawodowych spotykają się z urzędującym prezydentem USA. To kurtuazyjna wizyta. Zespoły wręczają prezydentowi swoją koszulkę, głowa państwa dowcipkuje, wszyscy stają do wspólnego zdjęcia. Nie inaczej było tym razem. 13 czerwca GSW po raz czwarty pokonali Cleveland Cavaliers i świętowali tytuł. Z gratulacjami i zaproszeniem od razu zatelefonował Trump.

Zdecydują wszyscy

Tym razem mistrzowie mogą się jednak w Białym Domu nie pojawić. Kevin Durant, MVP ostatnich finałów NBA, już zdążył stanowczo zapowiedzieć, że jego stopa u Trumpa nie postanie. Bo go nie szanuje. A mówił tak w niedawnym wywiadzie dla amerykańskiej stacji ESPN.

Duranta na pewno nie będzie podczas wizyty. A co z resztą drużyny? Spotkają się i zagłosują. Wynik ma zdecydować. Pojawił się już jednak kolejny silny głos sprzeciwu. Na piątkowym spotkaniu z mediami niechęć do wizyty w Białym Domu wyraził Curry.

- Nie chcę iść, ale to nie tylko moja decyzja. Gdybym miał rozmawiać z Trumpem, byłaby to krótka konwersacja. Ale tak jak powiedziałem - jesteśmy drużyną, zdecydujemy wspólnie. Jeszcze nie wiem, co zrobimy. Niezależnie czy pójdziemy, czy nie, moje przekonania się nie zmienią - stwierdził koszykarz, wyraźnie dając do zrozumienia, że nie zgadza się z polityką prowadzoną przez obecnego prezydenta.

 




 

Dotarło aż do prezydenta

"Media days" z koszykarzami mistrzowskich ekip są niezwykle popularne. Słowa Curry'ego dotarły zatem do samego Trumpa. Reakcja? Ostra - prezydent się obruszył i swoje zaproszenie dla drużyny odwołał.

"Wizyta w Białym Domu powinna być dla mistrzowskiej ekipy wielkim zaszczytem. Stephen Curry się waha, dlatego zaproszenie jest nieaktualne!" - napisał obruszony na Twitterze.

 




 

Co ciekawe, kiedy GSW sięgali po poprzednie mistrzostwo w 2015 roku, Curry bardzo chętnie wziął udział w wizycie w Białym Domu. Do zdjęć pozował nawet w pierwszym rzędzie. Tyle, że wtedy gospodarzem był tam jeszcze Barack Obama.

Źródło: Wikipedia / Pete Souza Stephen Curry w towarzystwie Baracka Obamy

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.