tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Kwiato" wygrał i nie dowierza. "Proszę, nie budźcie mnie"

Duma i szczęście, ale też w głowie już następny cel. Michał Kwiatkowski podzielił się wrażeniami po wygraniu silnie obsadzonego Tirreno-Adriatico. - To mój największy sukces w wyścigu etapowym - podkreślił i wyznał, że już nie może doczekać się następnego wyścigu, Mediolan - San Remo.

Przed ostatnim, siódmym etapem - jazdą na czas - Kwiatkowski miał tylko trzy sekundy przewagi nad Włochem Damiano Caruso. W San Benedetto del Tronto Polak zajął wprawdzie 12. miejsce, tracąc 20 sekund do zwycięzcy, Australijczyka Rohana Dennisa, ale powiększył przewagę nad najgroźniejszym rywalem.

"Proszę, nie budźcie mnie" - napisał na Twitterze zaledwie kilka minut po przekroczeniu linii mety.

Taktyka wypaliła

"To było świetne ściganie, cały ten tydzień spędzony wspólnie z chłopakami z Team Sky. Jestem bardzo szczęśliwy, że wspólnie z Geraintem (Thomasem - red.) mogliśmy zakończyć ten wyścig na podium" - potem dodał na Facebooku.

Początkowo to właśnie brytyjski kolarz, a nie "Kwiato" był typowany przez grupę Sky do zwycięstwa. "On naprawdę miał w tym wyścigu sporo pecha, ale koniec końców taktycznie rozegraliśmy to wszystko dobrze. Od samego początku i drużynowej jazdy na czas" - podkreślił Polak.

 

Przestraszył się deszczu

Przyznał, że przed ostatnim etapem był zdenerwowany. "Kiedy zacząłem rozgrzewkę, spadł deszcz. Przestraszyłem się, bo w deszczu, wszystko może się zdarzyć. Ale wszystko skończyło się dobrze" - napisał późniejszy zwycięzca.

Dotychczas najlepszym wynikiem polskiego kolarza w Tirreno-Adriatico było drugie miejsce Zenona Jaskuły w 1990 roku. "Trochę się już starzeję, więc nie wiem, czy dalej będę w stanie się tak rozwijać. Dużo pracowałem nad jazdą na czas i wspinaczką, co pozwala mi osiągać lepsze wyniki podczas wyścigów etapowych. Dlatego właśnie podpisałem kontrakt z Team Sky, bo to zespół ludzi, specjalizujących się w walce o zwycięstwa w etapówkach. Udaje mi się dotrzymać im kroku" - cieszył się Polak, który w tym sezonie triumfował już na dwóch etapach i w klasyfikacji generalnej wyścigu Dookoła Algarve.

Odpoczynek i jazda

Kolejnym wyzwaniem będzie dla niego słynny monument Mediolan - San Remo, który udało mu się wygrać w zeszłym roku. "Motywacja jest wysoka, a wspomnienia piękne. Teraz muszę tylko się trochę zregenerować. Spędzę w domu trzy dni i będę gotowy na te trzysta kilometrów" - zakończył.

Ósma impreza tegorocznego cyklu odbędzie się 17 marca.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.