tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Froome odfrunął rywalom. Czy ktoś go jeszcze dogoni?

Brytyjczyk Chris Froome coraz bliżej zwycięstwa w Vuelta a Espana. Kolarz grupy Sky wygrał 16. etap, jazdę indywidualną na czas, mocno powiększając przewagę nad grupą pościgową.

To było 40 kilometrów czasówki. Meta w Logrono, w dolinie rzeki Ebro, trasa płask jak stół.

Miały decydować sekundy, ale nikt nie spodziewał się, że lider wyścigu i główny kandydat do tytułu mistrza Vuelty wygra z taką przewagą. 29 sekund na takim odcinku to nokaut. Froome jest piekielnie mocny. Prowadzi w wyścigu od trzeciego etapu, nad drugim w klasyfikacji generalnej Vincenzo Nibalim (Bah-Merida) przed wtorkiem prawdy miał 61 sekund przewagi.

Przewaga urosła

Zmagania z czasem i samym sobą przejechał w 47 minut. Wygrał drugi etap tegorocznej Vuelty i umocnił się na prowadzeniu. Nibali skończył z trzecim czasem dnia, o 57 sekund gorszym od zwycięzcy. W sumie Froome uzbierał nad ścigającym go Włochem już minutę i 58 sekund zaliczki. Dużo, zwłaszcza że do końca pozostały cztery etapy, nie licząc tego ostatniego z metą w Madrycie.

Na trzecie miejsce awansował drugi we wtorek Wilco Kelderman (Sunweb). Holender traci do lidera dwie minuty i 40 sekund.

Z Polaków najwyżej w czasówce został sklasyfikowany Paweł Poljański (Bora-Hansgrohe) - zajął 69. miejsce ze stratą niespełna pięciu minut.

 




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.