tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Trener pobity przed domem. "Jeśli ktoś chce mnie zabić, niech strzeli w czoło"

Trener pobity przed domem. "Jeśli ktoś chce mnie zabić, niech strzeli w czoło"
Foto: AFP/EastNews | Video: AFP/ EastNews Cvitanović pojawił się na konferencji z opatrunkiem na dłoni

Chorwacja wstrząśnięta atakiem na trenera Dinamo Zagrzeb. Mario Cvitanović został pobity przez zamaskowanych sprawców. W nocy opuścił szpital, a już w czwartek zwołał konferencję prasową, na której padły mocne słowa.

Cvitanović to były reprezentant kraju i piłkarz kilku włoskich klubów. Po zakończeniu kariery wziął się za trenowanie. Od lata prowadzi Dinamo. Pod jego wodzą zespół w dziewięciu ligowych kolejkach zdobył 25 punktów i pewnie prowadzi w tabeli.

Dinamo w środę grało w Pucharze Chorwacji i zdeklasowało na wyjeździe NK Borac 6:0. To właśnie po tym meczu nieznani sprawcy zaatakowali Cvianovicia. Napadnięto go w pobliżu jego domu, w ruch poszedł kij bejsbolowy. Ranny trener ze złamaną ręką trafił do szpitala. Założono mu gips i wypuszczono do domu.

Sprawcy ataku są wciąż poszukiwani, ich motywy pozostają nieznane.

Źródło: novo.hr Trener wszedł na konferencję pewnym krokiem

"Moje życie jest czyste"

W czwartkowe popołudnie trener pojawił się na konferencji prasowej. Obok niego zasiadł dyrektor Dinama do spraw bezpieczeństwa Kresimir Antolić.

- Dziękuje wszystkim tym, którzy w ostatnich godzinach troszczyli się o mnie i się ze mną kontaktowali. Dziękuję piłkarzom, trenerom i kolegom - zaczął trener.

Za chwilę dziennikarze zaniemówili. - Chcę być trenerem, ale trenerem, który zajmuje się zespołem, piłkarzami. Moim celem jest mistrzostwo kraju. Nie mam sobie nic do zarzucenia, moje życie jest czyste. Żyję piłką, a jeśli ktoś chce mnie zabić, to niech strzeli mi w czoło - oświadczył.

W tym momencie Cvitanović wskazał miejsce nad swoimi skroniami. W sali zapanowała cisza.

Źródło: sport.hrt.hr Cvitanović w pewnym momencie wprawił w osłupienie

Tak odważni, że zaatakowali z ukrycia

W końcu wtrącił się Antolić. - Znam wiele szczegółów na temat ataku, ale nie będę o nich mówił. Niech sprawą zajmie się policja. W każdym razie został zaatakowany nasz trener, dopuścili się tego dwaj zamaskowani idioci. Byli tak odważni, że zaatakowali z ukrycia, byli zamaskowani - wyliczał wyraźnie zdenerwowany pracownik Dinama.

To kolejny przypadek napaści w ostatnim czasie na przedstawiciela Dinama. W sierpniu zaatakowano szefa klubu Zdravko Mamicia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.