tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Revol przed rozstaniem z Mackiewiczem. "Powiedział: nie ma sprawy, ja czekam, a ty schodzisz"

zobacz więcej wideo »
Revol przed rozstaniem z Mackiewiczem. "Powiedział: nie ma sprawy, ja czekam, a ty schodzisz"
  • Revol: przez całą noc myśłałam o Tomku Revol: przez całą noc myśłałam o Tomku
  • Revol: przez trzy godziny trzęsłam sięRevol: przez trzy godziny trzęsłam się
  • Revol: Można było uratować TomkaRevol: Można było uratować Tomka
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Revol podczas konferencji prasowej

- Można było uratować Tomka Mackiewicza - powiedziała Elisabeth Revol na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, w czasie której opowiedziała o dramacie na Nanga Parbat. Oceniła, że problemy z organizacją akcji ratowniczej w Pakistanie przyczyniły się do pozostawienia na tym ośmiotysięczniku polskiego wspinacza.

- Jest we mnie wiele złości. Można było uratować Tomka, gdyby to była prawdziwa akcja ratunkowa, podjęta na czas i zorganizowana. Czekaliśmy 48 godzin zanim podjęto jakiekolwiek działania. Należało to zrobić natychmiast - zaznaczyła Revol na konferencji prasowej w Chamonix, dziesięć dni po tym, jak została uratowana przez czterech polskich himalaistów.

Dziwne rozstanie

Dodała, że od momentu wysłania przez nią sygnału SOS, rozpoczęła się walka z czasem, który jest bardzo cenny w Himalajach, zwłaszcza zimą.

- Rozstanie się z Tomkiem odbyło się w dziwny sposób. Ewidentnie mi powiedziano, że jeżeli Tomek zostanie na wysokości 7200 a ja zejdę do sześciu, to mogą pomóc. Dostałam polecenie, żeby schodzić, że pomoc przyjdzie za dwie, trzy godziny. Powiedziałam to Tomkowi, mówiłam: zostajesz tutaj w szczelinie, nie ma problemu. Jesteś chroniony, a ja muszę schodzić niżej - relacjonowała.

- On powiedział: oczywiście, nie ma sprawy, ja czekam, a ty schodzisz. Nic nie wzięłam ze sobą. Sądziłam, że za te dwie, trzy godziny helikoptery przylecą. Kiedy zeszłam niżej powiedzieli mi, że nie, jednak helikoptery nie przylecą już tego dnia wieczorem i że muszę tam spędzić noc. Wysłałam im wiadomość, że nie jestem z Tomkiem, nie mam śpiwora, materaca i namiotu, że od 24 godzin nie jadłam i nie piłam. Usłyszałam nie przejmuj się. Niedługo przyleci pomoc, więc byłam pewna, że przyleci. Wiedziałam tylko, że muszę znaleźć gdzieś jakąś szczelinę i osłonić się przed wiatrem, śniegiem i ewentualną lawiną - kontynuowała.

Oglądaj
Revol: Można było uratować Tomka
Wideo: tvn24 Revol: Można było uratować Tomka

Sama Revol czuła się już wówczas coraz gorzej. - Schowałam się w jakiejś dziurze. Trzęsłam się z zimna prze dwie, trzy godziny. Próbowałam się jakoś rozgrzać i potem ruszyłam znowu. Nie wiem, ile czasu minęło. Śniły mi się różne rzeczy. Miałam momenty nieświadomości. Byłam naprawdę bardzo zmęczona. Nie miałam żadnych informacji od Tomka. Zostawiłam go w tej szczelinie. Przez całą noc myślałam o tym, w jakim jest stanie i jak się czuje. Byłam sama, więc to nie było łatwe - wyznała.

Oglądaj
Revol: przez trzy godziny trzęsłam się
Wideo: tvn24 Revol: przez trzy godziny trzęsłam się

"Pakistańczycy chcieli pieniądze na stole"

37-letnia Francuzka opisywała, jak 25 stycznia o godzinie 23:10 czasu pakistańskiego zaalarmowała przyjaciela i koordynatora akcji ze strony francuskiej Ludovica Giambiasiego, swojego męża Jeana-Christophe'a i żonę Mackiewicza Annę.

Wymienić miała z nimi setki wiadomości (z których część nie dotarła do odbiorców) dopóki działał jej nadajnik GPS. Była informowana tylko o najważniejszych sprawach.

Obecny na konferencji Giambiasi zwrócił uwagę na przeszkody i problemy, na które natrafiono przy organizowaniu akcji ratunkowej.

Narzekał na "godne pożałowania kłamstwa pewnych Pakistańczyków dotyczące dyspozycyjności, rezerwacji i możliwości technicznych helikopterów", które - jak zapewniano - najpierw miały wylecieć na poszukiwania Mackiewicza na wysokość ponad 7000 m, a później po znajdującą się niżej Revol.

Wspomniał też o wzroście ceny z początkowych 15 do 40 tysięcy dolarów. Dodał, że następnie wysunięto żądanie, by "pieniądze położyć na stole".

"Odmrożone ręce, nogi, twarz"

Revol jest poddawana intensywnej opiece w miejscowości Sallanches, gdzie znajduje się specjalistyczna klinika. Tamtejsi lekarze starają się uniknąć konieczności amputacji, zwłaszcza jej lewej stopy, która najbardziej ucierpiała na skutek odmrożeń.

Alpinistkę uratowali uczestnicy polskiej wyprawy na niezdobyty zimą szczyt K2 (8611 m). Do znajdującej się na wysokości 6000-6100 m kobiety w nocy z soboty na niedzielę czasu miejscowego dotarli Adam Bielecki i Denis Urubko. W akcji brali też udział Jarosław Botor i Piotr Tomala. Na wysokości około 7200 m pozostał Mackiewicz. Ze względu na pogarszające się warunki atmosferyczne niemożliwością było kontynuowanie akcji.

W udzielonym agencji AFP tuż po powrocie do ojczyzny wywiadzie Revol zaznaczyła, że zarówno ona, jak i jej partner weszli na szczyt Nanga Parbat, a wówczas zaczęły się problemy Mackiewicza, który miał szybko narastające kłopoty ze wzrokiem i oddychaniem.

Według oficjalnego raportu Polskiego Himalaizmu Zimowego, na pytania Bieleckiego o Mackiewicza Revol oceniła jego stan jako bardzo ciężki: "odmrożone ręce, nogi, twarz, niezorientowany w czasie i przestrzeni, nie było z nim już żadnego kontaktu, ślepota śnieżna, brak możliwości samodzielnego przemieszczania się".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (7)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
malta

Francuski pocałunek.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Dragonette

      Ale jak to: Z tego co zrozumiałam, z poprzednich doniesień, od akcji ratowania Tomka Mackiewicza odstąpiono z uwagi na bardzo zaawansowaną chorobę wysokościową, która spowodowała, że nie było z nim kontaktu (był splątany i nie orientował się w czasie i przestrzeni). Ja rozumiem, że ona sama nie była w pełni sił, ale jej opinia o rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Agnieszkajqx3
          Agnieszkajqx3

          Nie rozumiem... Niedawno były informacje, że, kiedy się rozstawała z Mackiewiczem, nie był w stanie formułować logicznych zdań. Już nie wiem co mam myśleć.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              2
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Grzegorzv6qn
              Grzegorzv6qn

              Z pasją spoglądam na informacje o wyprawie na K2, z całych sił zaciskałem kciuki w czasie akcji ratunkowej na Nanga Parbat, a czytając ten artykuł coś przestało się zgadzać... W trakcie akcji ratunkowej, jak i w wielu innych przekazach Eli Revol mówiła, że Tomasz Mackiewicz miał "odmrożone ręce, nogi, twarz, był niezorientowany w rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  5
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  hoobification
                  hoobification

                  Wątpię w jej złą wolę. Raczej sama nie pamięta do końca co się wydarzylo. Miała zwidy etc. A ekipa w Pakistanie powiedziała, że po Tomka przyleci zaraz helikopter, żeby łatwiej jej było podjąć decyzję o rozstaniu. Poza tym to Pakistan a nie Francja.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      1
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Unidentified
                      Unidentified

                      Dokładnie

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Grzegorzv6qn
                          Grzegorzv6qn
                          • Grzegorzv6qn:
                          • Z pasją spoglądam na informacje o wyprawie na K2, z całych sił zaciskałem kciuki w czasie akcji ratunkowej na Nanga Parbat, a czytając ten artykuł coś przestało się zgadzać... W trakcie akcji ratunkowej, jak i w wielu innych przekazach Eli Revol mówiła, że Tomasz Mackiewicz miał "odmrożone ręce, nogi, twarz, był niezorientowany w
                          • rozwiń

                          Nie spojrzałem w ten sposób. Ja też absolutnie nie mam zastrzeżeń do Elisabeth Revol i pewnie masz rację co do jej 'splątania' w tak ekstremalnej sytuacji, choć powinni to z nią przedyskutować przed publikacją. Dzięki!

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                1
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Zasady forum
                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.