tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zaczęli obiecująco. Na koniec katastrofa

Polscy hokeiści mieli bić się o awans do ośmiozespołowej Elity, czyli najlepszych z najlepszych, a tymczasem muszą się martwić, żeby utrzymać się w swojej dywizji.

W środę ponieśli drugą porażkę podczas obywających się w Budapeszcie mistrzostwach świata Dywizji 1A. Nie sprostali Wielkiej Brytanii, przegrali 3:5, choć prowadzili 3:2. O wszystkim przesądziła katastrofalna w wykonaniu polskiego zespołu trzecia tercja, którą przegrali 0:3.

Spotkanie lepiej zaczęli Brytyjczycy, którym prowadzenie już w czwartej minucie dał Brett Perlini. Polacy wyrównali w trzynastej za sprawą Pawła Droni, ale na pierwszą przerwę w lepszych nastrojach zjeżdżał beniaminek "polskiej" grupy, bo na listę strzelców wpisał się Colin Shields.

Podwójnie osłabieni

Druga tercja była popisem Polaków. W obronie grali czujnie, a z goli cieszyli się Damian Kapica i Krzysztof Zapała. Tuż przed jej zakończeniem Kapica mógł podwyższyć, jednak nie wykorzystał rzutu karnego. Ostatnia odsłona była popisem Brytyjczyków. Wyrównali w 45. minucie dzięki trafieniu Brendana Brooksa, a 90 sekund później Polacy doprowadzili do sytuacji, w której musieli grać we trzech przeciwko pięciu rywalom, gdyż na ławkę kar powędrowali Bartłomiej Neupauer i Krystian Dziubiński.

Brytyjczycy takiej okazji nie zmarnowali i prowadzenie zapewnił im Ben O'Connor. Orły starały się atakować, ale nie były w stanie stworzyć sobie dogodnej okazji. W końcówce do pustej bramki trafił Jonathan Phillips.

Wcześniej Biało-Czerwoni ulegli Włochom 1:3 i pokonali Słowenię 4:2. Dwie najlepsze drużyny awansują do Elity. Najsłabsza spadnie do Dywizji 1B

Polska - Wielka Brytania 3:5 (1:2, 2:0, 0:3)
Bramki:
Paweł Dronia (13), Damian Kapica (24), Krzysztof Zapała (30) - Brett Perlini (4), Colin Shields (19), Brendan Brooks (45), Ben O'Connor (47), Jonathan Phillips (60)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka