tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Przez Kubicę na zawsze wyleciał z F1. Teraz wyśmiewa jego powrót

zobacz więcej wideo »
Przez Kubicę na zawsze wyleciał z F1. Teraz wyśmiewa jego powrót
  • Kubica wraca na MonzęKubica wraca na Monzę
  • Robert Kubica wraca na tor Formuły 1. W Walencji testował najnowszy bolidRobert Kubica wraca na tor Formuły 1. W Walencji testował...
  • Inżynier Renault: niedokończone sprawy z KubicąInżynier Renault: niedokończone sprawy z Kubicą
  • Kubica: jest lepiej niż mogłem sobie wyobrazićKubica: jest lepiej niż mogłem sobie wyobrazić
  • Kubica w Renault (sierpniowe testy)Kubica w Renault (sierpniowe testy)
Foto: STEFAN ZAKLIN/PAP/EPA | Video: Wikipedia Kubica walczy o powrót do F1

Panowie nigdy za sobą nie przepadali, choć to określenia zbyt łagodne. Nie lubili się, a pewnie i nie znosili. Nic dziwnego, skoro w F1 - jak mówi przysłowie - trzeba sobie sprawić psa, by mieć przyjaciela. Takie środowisko, taka praca. Teraz Jacques Villeneuve wszem i wobec oznajmił, co myśli o pomyśle, by Robert Kubica wrócił do F1.

Na przysłowie o psie powołują się nie kibice, nie inżynierowie czy dziennikarze, a sami kierowcy. Oni najlepiej wiedzą, że mówią prawdę. Konkurencja wśród nich jest gigantyczna. Presja też. I pieniądze. Do tego sława jak świat długi i szeroki.

Kubica był jednym z nich. Był, bo jego karierę w sekundę zniszczył wypadek w lokalnym rajdzie w roku 2011. Polak z całej mocy walczy o powrót do F1. Nie odzyskał sprawności w prawej ręce, ale po długiej rehabilitacji zapewnił niedawno, że w bolidzie wreszcie daje sobie radę.

Głos w tej sprawie zabrał Villeneuve, mistrz świata z sezonu 1997, powiedzmy, że były kolega Kubicy z tego samego zespołu. - Który z kierowców otrzymał szansę powrotu do F1 po sześciu latach przerwy? Żaden. W czasie swojej kariery Kubica wygrał jeden wyścig, tyle samo, co taki Maldonado. A przecież on nie jest w stu procentach sprawny. No, chyba że dzisiejsze samochody prowadzi się łatwiej - mówił Kanadyjczyk w wywiadzie.

Deszczowe Grand Prix Węgier

Cofnijmy się o ponad dekadę.

W sezonie 2006 niespełna 21-letni Kubica, chłopak z egzotycznej w padoku Polski, pracował jako kierowca testowy w BMW Sauber F1 Team. Tymi wyścigowymi, czyli gwiazdami, byli Villeneuve i Nick Heidfeld. Do czasu.

Źródło: Darren CC BY 2.0 wikipedia Kubica znowu chce pędzić bolidem F1

Po 12 wyścigach szef ekipy Mario Theissen postawił na zmiany i w miejsce Villeneuve’a wstawił Kubicę. Kanadyjczyk do F1 już nie wrócił, co pamiętał, pamięta i pamiętać będzie. Polak zadebiutował w deszczowym Grand Prix Węgier, wpadł na metę na znakomitym, siódmy miejscu. Szybko został zdyskwalifikowany za zbyt lekki bolid - o 2 kg - ale zachwycił tym, co zademonstrował.

Jak to się stało, że debiutant wskoczył na fotel mistrza? W F1 nie ma przypadków. Nie ma miejsca na spontaniczność i dobroć serca. Wszystko jest szczegółowo przeliczone - i na tysięczne sekundy, i na pieniądze. Inżynierowie zebrali i prześledzili dane, z których wyszło, że Kubica jest od Villeneuve’a lepszy. Że z Kubicą osiągną więcej. Liczyło się tylko to.

Decyzja szefa go rozwścieczyła

A na początku tamtego sezonu Theissen oświadczył, że nie ma żadnych, ale to żadnych szans, by Polak szybko dostał taką szanse. Miał czekać, miał się uczyć.
- Robert zapracował na to, co ma teraz - mówił szef BMW Sauber kiedy rozmawialiśmy po nominacji Kubicy na kierowcę wyścigowego. - Zaskoczył nas wszystkich, jako tester szybko udowodnił, że mieliśmy rację,  zatrudniając go w zespole. Już po kilku sesjach byłem pewien, że w przyszłości zostanie gwiazdą F1.

Źródło: CC BY-SA 2.0 / Ann McKelvie Kubicę testował ostatnio team Renault


Dlaczego Villeneuve został zwolniony? - W pewnym momencie zaczęliśmy myśleć o przyszłości ekipy. I przed Grand Prix Węgier postawiliśmy na Roberta. Chcieliśmy zobaczyć, jak sobie poradzi. Zaprezentował się znakomicie. A po wyścigu nasze relacje z Jacquesem popsuły się na tyle, że musieliśmy zakończyć współpracę. Tyle mogę powiedzieć - oświadczył Theissen.

Villeneuve’a jego decyzja rozwścieczyła. Na prawo i lewo opowiadał, że Kubica jest za młody, za mało doświadczony.

Robert to szczególny przypadek

W trudnej sytuacji stanął wtedy Heidfeld. W F1 szczerości próżno szukać, tam wszystko jest tajne, wszystko tajemnicze. A Niemca ciągle pytano, co sądzi o zmianie partnera w zespole. - Przykro mi, że Jacques odszedł. I to nie tylko od nas, ale z F1. Bardzo go cenię. Ale ja nie miałem nic wspólnego z tą sprawą, więc nie chcę jej komentować - tłumaczył Heidfeld.



Otwarcie za to bronił Kubicy przez atakami Villeneuve’a. - Co to znaczy młody i niedoświadczony? Przecież każdy musi kiedyś zadebiutować. A Robert zadebiutował tak, że trudno mu coś zarzucić. Zresztą on jest dla mnie szczególnym przypadkiem, bo to niewielkie doświadczenie w ogóle nie przeszkadza. Właściwie nie popełnia błędów, odwrotnie, jeździ jak kierowca z wielkim stażem w F1 - mówił Heidfeld.

Maszyna jak pocisk przeleciała 100 m

Villeneuve odchodząc z BMW Sauber i - jak się okazało - z F1, oprócz mistrzostwa miał na koncie 11 wygranych wyścigów. Liczył na więcej. Chciał więcej.

Jest synem Gillesa Villeneuve'a, też kierowcy wyścigowego. Kierowcy, który życie stracił na torze. Do tragedii doszło 8 maja 1982 roku w Belgii. Gilles zahaczył swoim bolidem o koło innego bolidu. Jak pocisk wystrzelił w powietrze, maszyna przeleciała 100 m, a na ziemi zaczęła koziołkować. Został z niej porozrywany wrak. Kierowca wyleciał z fotela, spadł mu kask. Groza. Służby ratownicze dotarły na miejsce po 35 s.

Helikopterem przetransportowano go do szpitala. Na ten wyścig wyjątkowo nie zabrał żony, która przygotowywała ich córkę do pierwszej komunii.

Gilles zmarł późnym wieczorem. Jacques miał wtedy 10 lat.

Jest film z tego wypadku. Wstrząsający, to ciało leżące przy torze… Tego nie da się oglądać.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.