tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zaczynał w cieniu Kubicy, krytykuje jego powrót. "Dlaczego teraz?"

zobacz więcej wideo »
Zaczynał w cieniu Kubicy, krytykuje jego powrót. "Dlaczego teraz?"
  • Vettel za kierownicą FerrariVettel za kierownicą Ferrari
  • Inżynier Renault: niedokończone sprawy z KubicąInżynier Renault: niedokończone sprawy z Kubicą
  • Kubica: jest lepiej niż mogłem sobie wyobrazićKubica: jest lepiej niż mogłem sobie wyobrazić
  • Kubica wyjechał, garaż pod wrażeniemKubica wyjechał, garaż pod wrażeniem
  • Kubica już testujeKubica już testuje
  • Kubica blisko powrotu do F1Kubica blisko powrotu do F1
  • Kubica zakończył testy Williamsa w Abu ZabiKubica zakończył testy Williamsa w Abu Zabi
Foto: REPORTER / East News | Video: Morio CC BY-SA 4.0, Jeren Chen CC BY-SA 2.0, Stephen Ross, CC BY-SA 3.0 Vettel zadebiutował w wyścigu F1 po wypadku Kubicy w GP Kanady

Panowie znają się od roku 2000, Robert liczył sobie wtedy niecałe 16 lat, Sebastian całe 13. Ich drogi i losy przeplatały się potem często. Teraz, kiedy Kubica z całej mocy znowu próbuje wkroczyć do świata F1, Vettel – już gwiazda w tym świecie z półki najwyższej – ma co do tego wątpliwości, które głośno wyraża.

Jako chłopcy ścigali się gokartami. – Wygrywał ze mną, jak chciał, bo był bardziej doświadczony.  Zawsze jest krok przede mną, a ja go gonię – mówił Vettel w sezonie 2007. Pracował wtedy jako kierowca testowy BMW Sauber F1 Team, gdzie Kubica był kierowcą wyścigowym, typowanym na mistrza, raczej wcześniej niż później.

Nie został nim. A Niemiec szczyci się już czterema tytułami.

"Nie pomyślałem, że Robert zginął"

To on zastąpił Kubicę, kiedy ten miał koszmarnie wyglądający wypadku w Grand Prix Kanady w Montrealu. Kiedy zobaczył koziołkujący, roztrzaskany bolid z kolegą w środku, był w szoku. – Przerażająca scena. A potem ta cisza, nikt nic nie mówił. Nie wiedzieliśmy, co się stało, ale nawet przez chwilę nie pomyślałem, że Robert zginął – zapewniał Vettel po tamtych dramatycznych wydarzeniach.

Źródło: Jake Archibald CC BY 2.0 W BMW Sauber F1 Team Kubica był kierowcą wyścigowym, a Vettel testowym

Polak nie dostał zgody lekarzy na start w następnym Grand Prix, więc Vettel zadebiutował w wyścigu F1. 17 czerwca 2007 roku na torze w Indianapolis zajął bardzo dobre, ósme miejsce. - Pamiętam wszystko, co się tamtego dnia wydarzyło. I pewnie będę pamiętał do końca życia – opowiadał.

O życie kierowcy

Nie wiadomo, jak wyglądałaby kariera Vettela, gdyby nie kolejny wypadek Kubicy. Polak sam przyznał, że był prawie pewny przejścia do Ferrari, te głosy były też słyszane z wielu wiarygodnych źródeł . Ta kariera, zapowiadająca się na wielką, runęła u progu sezonu 2011. Prowadzone przez Polaka auto, w lokalnym rajdzie Ronde di Andora, nadziało się na przydrożną metalową barierę. Lekarze walczyli o życie kierowcy. Potem rozpoczęła się żmudna rehabilitacja, niestety, sprawności w prawej ręce nie odzyskał do dziś.

Źródło: Morio CC BY-SA 4.0 Vettel za kierownicą Ferrari

Zdziwiony

Po długich siedmiu próbuje wrócić do kokpitu, właśnie czeka na decyzję szefów Williamsa, czy dadzą mu pracę. A Vettel – który od roku 2015 zasiada w Ferrari - dzieli się swoimi przemyśleniami w tej sprawie. – Nie wiem, dlaczego walczy o to akurat teraz. Dlaczego nie robił tego wcześniej? Dla niego byłaby to fajna historia, ale nie dla któregoś z młodych kierowców, którzy też liczą na to miejsce – wyznał Niemiec.

Pewnie nie słucha wyjaśnień starszego kolegi. - To niesamowite, jak wielki jest potencjał mózgu, który potrafi przystosować się do nowych sytuacji. Moja kariera została przerwana, miałem wiele urazów, ale nauczyłem się z nimi żyć i prowadzić bolid F1. Jestem zaskoczony rezultatami – oświadczył Kubica na łamach "Autosportu".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.