tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kubica się pokazał. Decyzja "w ciągu kilku dni"

zobacz więcej wideo »
Kubica się pokazał. Decyzja "w ciągu kilku dni"
  • Szef toru Hungaroring: kibicuję Kubicy Szef toru Hungaroring: kibicuję Kubicy
  • Kubica już testujeKubica już testuje
  • Kubica blisko powrotu do F1Kubica blisko powrotu do F1
Foto: PAP/PA | Video: tvn24 Robert Kubica jest kandydatem do miejsca w teamie Williams

Swoje Robert Kubica zrobił, wtorek spędził w bolidzie, żeby wycisnąć z niego maksimum. Teraz decyzja należy do teamu Williams. Ta ma zapaść szybciej, niż się wydawało.

Znany i poważany w światku Formuły 1 brytyjski dziennikarz Mark Hughes obwieścił, że zespół o składzie na kolejny sezon zdecyduje "w ciągu kilku dni". To ciągle nieoficjalna informacja, Williams nabrał wody w usta.

 






Wcześniej spodziewano się, że taka decyzja zapadnie na koniec sezonu, tuż po ostatnim wyścigu w Abu Zabi. To tam zespoły mają urządzić sobie poligon doświadczalny, korzystając głównie z kierowców rezerwowych, bo do sprawdzenia będą nowe rodzaje opon przewidziane na kolejny rok. Williams ponoć ma w planach zabrania do Zjednoczonych Emiratów Arabskich także Kubicę, którego obserwował ostatnio na węgierskim torze Hungaroring.

Polski kierowca aspiruje do zajęcia miejsca po Felipe Massie, który nie spełnia oczekiwań szefów. Oprócz Kubicy kandydują jeszcze Niemiec Pascal Wehrlein i Szkot Paul di Resta. Ten ostatni testował auto Williamsa w dzień po Kubicy. Brazylijski serwis "Racing Motorsports" stwierdził nawet, że osiągał gorsze czasy od Roberta. Nikt tego oficjalnie nie potwierdził, zespół wspomniał tylko o "produktywnych testach".

Poddał się?

Wiadomo za to, że di Resta szykuje się do startów w 24-godzinnym wyścigów na torze Daytona w USA. Pierwsze jazdy mają odbyć się w styczniu, a sezon Formuły 1 ruszy dwa miesiące później. Eksperci są pewni - nie ryzykowałby, gdyby liczył się w walce o wolne miejsce w teamie.

Niepewność pozostaje, tymczasem coraz bardziej sfrustrowany jest Massa. Brazylijczyk zdenerwowany jest, że pracodawca nie kryje się z szukaniem jego zastępcy.

- Trudno sobie wyobrazić, żeby testowany kierowca był gotowy do prawdziwego ścigania - przyznał, dając do zrozumienia, że oferuje więcej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.