tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Demony prędkości na podium. Bolt gratulował Hamiltonowi

Demony prędkości na podium. Bolt gratulował Hamiltonowi
Foto: PAP/EPA | Video: PAP/EPA Hamilton coraz bliżej celu

Lewis Hamilton bardzo blisko czwartego mistrzostwa. Brytyjczyk z Mercedesa wygrał wyścig o Grand Prix USA i do pełni szczęścia brakuje mu naprawdę niewiele.

To jego dziewiąte zwycięstwo w sezonie, a 62. w karierze. W Austin triumfował po raz czwarty z rzędu, puchar za zwycięstwo wręczył mu były prezydent USA Bill Clinton.

Drugi miejsce zajął Niemiec Sebastian Vettel z Ferrari, a trzeci linię mety minął Max Verstappen z Red Bulla, który wyprzedził Kimiego Raikkonena (Ferrari).

Sędziowie kilka minut po zakończeniu wyścigu nałożyli jednak na Holendra pięć sekund kary za wyjechanie podczas manewru wyprzedzania czterema kołami poza tor, co sprawiło, że na podium jednak stanął doświadczony Fin.

Źródło: PAP/EPA Brytyjczyk pędzi do czwartego mistrzostwa


Verstappen nie spodziewał się dyskwalifikacji. Spokojnie czekał na dekorację, wymieniał uwagi z Vettelem. Gdy w pomieszczeniu, z którego kierowcy wychodzą, aby stanąć na podium pojawił się Raikkonen, 20-letni Holender był mocno zdumiony.

Przewaga Hamiltona nad Vettelem w klasyfikacji generalnej na trzy rundy przed końcem wzrosła do 66 punktów. Mercedes zapewnił sobie już w niedzielę tytuł wśród konstruktorów.

Bolt wystartował

Wśród wielu gości ze świata sportu i polityki, którzy pojawili się na torze w Austin, był także multimedalista olimpijski Usain Bolt. Jamajczyk, który jest wielkim fanem motoryzacji, był starterem honorowym wyścigu. Przed startem natomiast prezentacji kierowców dokonał Michael Buffer, słynny konferansjer, choć znany do tej pory głównie z walk bokserskich.

Wyścig zaczął się od niespodzianki, gdyż tuż po starcie ruszającego z pole position Hamiltona wyprzedził Vettel. Niemiec pozycję lidera utrzymał jednak tylko do szóstego okrążenia, później na czoło wyszedł Brytyjczyk i prowadził praktycznie cały czas, z wyjątkiem momentu, kiedy zjechał na zmianę opon.

Źródło: PAP/EPA Vettel prowadził tylko przez chwilę 


Za plecami lidera klasyfikacji generalnej toczyła się natomiast zacięta walka o pozostałe miejsca na podium. Dość szybko z rywalizacji z powodu awarii silnika odpadł Australijczyk Daniel Ricciardo z Red Bulla. Po kolejnych 10 okrążeniach jazdę zakończył Hiszpan Fernando Alonso z McLarena, w jego bolidzie także zawiódł silnik.

Gdy okazało się, że Hamilton jedzie na tylko jeden pit stop, szefowie Ferrari zdecydowali zagrać va banque. Postawili wszystko na jedną kartę, zmienili na świeże opony w jego bolidzie i Niemiec miał spróbować dogonić lidera, ale ta sztuka mu się nie udała. Długo jechał czwarty, w końcu po kilku próbach minął Fina Veltteriego Bottasa (Mercedes), Raikkonen na polecenie szefów teamu go przepuścił, ale ponad 12-sekundowa przewaga Hamiltona była zbyt duża, aby Vettel mógł ją zniwelować.

Ostatecznie zajął drugie miejsce i trzy wyścigi przed końcem sezonu Hamilton czwarty tytuł w karierze ma na wyciągnięcie ręki. Do zdobycia pozostało 75 punktów. Wszystko więc w rękach Brytyjczyka.

Kolejny wyścig, Grand Prix Meksyku, odbędzie się 29 października.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.