tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Poślizgnął się na schodach, walka odwołana

Poślizgnął się na schodach, walka odwołana
Foto: Instagram/David Haye | Video: Brian Minkoff: London-Pixels CC BY-SA 3.0, twitter.com Haye ma problemy z bicepsem

Były mistrz świata wagi ciężki federacji WBA David Haye nie wróci w tym roku na ring. Wszystko przez niefortunny wypadek podczas treningu. Pięściarz poślizgnął się na schodach i uszkodził biceps.

Haye przegrał w marcu przed czasem z Tonym Bellewem w brytyjskim hicie. Chciał rewanżu, a wszystko było już nawet zaklepane. Sportowcy po raz kolejny mieli skrzyżować rękawice 17 grudnia w londyńskiej hali O2. Już wiadomo, że do tego nie dojdzie. Przynajmniej nie w tym roku.

Śliskie schody

- Doszło do dziwnego wypadku podczas mojego treningu kondycyjnego, które wykonywałem setki razy. Uciekła mi stopa i się poślizgnąłem. Odruchowo próbowałem chwycić poręcz i w tym momencie uszkodziłem biceps - relacjonuje Haye, który panował w królewskiej kategorii wagowej w latach 2009-2011.

Po zdarzeniu, do którego doszło 16 listopada, sportowiec musiał poddać się operacji.

- Przeszedłem już zabiegi, które mają przywrócić mój mięsień do sprawności. Nie było to nic skomplikowanego, a lekarz i fizjoterapeuta zapewnili mnie, że w przeciągu dwóch tygodni będę mógł wrócić na siłownie i rozpocząć rehabilitację - dodał.

Pięściarz zwrócił się też do swojego rywala: - Chcę przeprosić Tony'ego, jego rodzinę i team oraz wszystkich kibiców, którzy mogą czuć się rozczarowani.

Na rewanż między Brytyjczykami trzeba będzie zatem zaczekać. Być może jednak nie bardzo długo. Teraz najbardziej prawdopodobnymi terminami tej walki są 24 marca lub 5 maja przyszłego roku.

Celem Anthony Joshua

W marcu Bellew pokonał Haye'a, który doznał drugiej porażki w karierze. Angielskie media pisały o kontuzji ścięgna Achillesa, jakiej doznał jeszcze przed walką. Uraz miał się pogłębić w trakcie konfrontacji.

Celem Haye'a jest pojedynek z innym rodakiem - mistrzem świata federacji IBF i WBA Anthonym Joshuą. Będzie on jednak możliwy dopiero po ewentualnej wygranej z Bellewem.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.