tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mistrzowski Adamek

Tomasz Adamek nowym mistrzem świata IBF! Po wspaniałej, 12-rundowej walce Polak zdobył mistrzowski pas. O wyniku pojedynku zadecydowały kapitalne ciosy Adamka, po których Steve Cunningham trzykrotnie znalazł się na deskach. - To jedna z najlepszych walk 2008 roku - słychać było komenarze, gdy emocje już opadły.

Tomasz Adamek potrzebował 12 rund, by odnieść zwycięstwo w walce z Amerykaninem Stevem Cunninghamem. Jego triumf nie był jednak jednogłośny. Gdy doszło do ogłaszania wyników, cała sala, w 80 procentach wypełniona Polakami, zamarła. Pierwszy arbiter uznał bowiem, że zwycięstwo należy się Cunninghamowi, drugi zaś, że na punkty wygrał polski bokser. Tytuł mistrza świata w kategorii junior ciężkiej IBF leżał więc w rękach trzeciego arbitra, a ten... podarował go Adamkowi. Punkty rozłożyły się następująco - dwóch arbitrów typowało Adamka na zwycięzcę: 116:110 i 115:112. Ten, który opowiedział się za Amerykaninem - ocenił walkę 114:112 dla Cunninghama.

- To była znakomita, pasjonująca walka i zaraz po niej, kiedy Adamek został zwycięzcą, komentarze były takie, źe to jedna z najlepszych w boksie zawodowym w 2008 roku - stwierdził na antenie TVN24 komentator Jan Pachlowski. - To wielkie wydarzenie, wspaniały boks. Stany Zjednoczone na pewno będą mówić o tym pojedynku. To zwycięstwo da naszemu pięściarzowi możliwość wkroczenia na prawdziwie amerykańskie salony boksu zawodowego - przewiduje "na gorąco" dziennikarz.

Na deskach już w 2. rundzie

Walka wspaniale ułożyła się dla Tomasza Adamka - już w 2. rundzie posłał rywala na deski.

W przerwie między drugą i trzecią rundą Adamek mógł się przekonać, jak wielu rodaków mu dopinguje. "Polska, Polska" – niosło się po hali Prudential Center w Newark, w stanie New Jersey.

Kolejna runda nie była już tak udana dla polskiego boksera - Cunningham rzucił się sierpowymi na Adamka i Polak znalazł się w opałach. Furiacki atak Cunninghama nie powiódł się - Amerykanin trafiał Adamka potężnymi prawymi, ale "Góral" twardo trzymał się na nogach. Tuż przed końcem tej rundy Polak znowu posłał rywala na deski. Kolejne rundy do niesamowita wymiana ciosów między pięściarzami i żaden z nich w tym okresie nie wypracował sobie zdecydowanej przewagi.

Trzeci knockdown

Adamek przejął inicjatywę w 8. rundzie. To właśnie wtedy Cunningham po raz trzeci "zaliczył" knockdown - Adamek potężnym ciosem zamroczył Amerykanina i sędzia liczył Amerykanina. Z pomocą podopiecznemu Dona Kinga przychodzi gong kończący rundę.

Po przerwie Adamek rzuca się do ataku, chcąc wykorzystać swoją przewagę. Doping polskich kibiców zagrzewa go do jeszcze lepszej walki. "Pressing, pressing" - można było usłyszeć w narożniku polskiego boksera. Zupełnie inna atmosfera panowała po przeciwległej stronie: "Przed tobą decydujące rundy, musisz wygrać" - usłyszał od swoich sekundantów Cunningham.

Ostatnie rundy były remisowe - każda z nich zaczynała się zdecydowanym atakiem Amerykanina, a później do głosu dochodził Adamek.

Polak dzięki znakomitej kondycji i szybkości nie dał szans amerykańskiemu pięściarzowi i odniósł 36. zwycięstwo w swojej zawodowej karierze. Tym samym został mistrzem świata organizacji IBF w wadze junior ciężkiej.

"Stawiamy na pressing"

- Zaczniemy od pressingu - zdradził taktykę tuż przed walką Andrzej Gmitruk, trener Tomasza Adamka, który dodał, że o decydującym rezultacie walki zadecyduje szybkość zawodników.

Dla Adamka pojedynek z Amerykaninem był istotny nie tylko dlatego, że była to walka o tytuł mistrzowski. Steve Cunningham jest pogromcą Krzysztofa Włodarczyka, któremu w ubiegłym roku odebrał pas IBF. Polak więc starał się zrobić wszystko, by wziąć rewanż za porażkę "Diablo".

Tomasz Adamek przed walką legitymował się rekordem 35 zwycięstw i jednej porażki na zawodowym ringu. Z kolei Cunningham miał mniej wygranych - 21 i również jedną przegraną. Dzień przed pojedynkiem odbyło się oficjalne ważenie pięściarzy. Adamek od swojego rywala był o pół kilograma cięższy i ważył 89,9 kg. Waga Amerykanina wskazała 89,4 kg.

twis/bea/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.