tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Ammann wygrał z wiatrem. Polacy zawiedli

Szwajcar Simmon Ammann nie miał sobie równych w fińskim Kuusamo. Dwukrotny mistrz olimpijski prowadził po pierwszej serii, a swoje zwycięstwo przypieczętował skokiem na odległość 126,5 m. w finałowej części zawodów. Podwyższony w drugiej serii rozbieg nie pomógł Polakom - Marcin Bachleda skoczył tylko 101,5 m. Nieco lepiej zaprezentował się Adam Małysz, który osiągnął 121,5 m. Nie pomogło to jednak na nawiązanie walki z najlepszymi.

Drugie miejsce wywalczył Wolfgang Loitzl, trzecie Gregor Schlierenzuer, a na czwartej pozycji konkurs zakończył obrońca Pucharu Świata Thomas Morgenstern. Do serii finałowej nie awansował trzeci z Polaków - Kamil Stoch, który skoczył jedynie 91,5 m.

Sędziowie w roli głównej

Nie obyło się bez kontrowersyjnych decyzji sędziów, którzy mieli problemy z ocenieniem długości rozbiegu.

Najpierw w pierwszej serii przerwali zawody po skokach ośmiu zawodników. Po słabych odległościach pierwszych zawodników zdecydowali się podwyższyć rozbieg z szóstej na siódmą belkę. Z kolei już druga seria rozpoczęła się z jeszcze wyższej belki.

Piątkowy konkurs drużynowy storpedowała zimowa pogoda. Zawody dwukrotnie przerywano, by w końcu je odwołać. W sobotę podjęto decyzję, że "drużynówka" odbędzie się po zmaganiach indywidualnych.
CZYTAJ WIĘCEJ

Trzech Polaków

Adam Małysz w piątek zawiódł - oddał jeden krótki skok (104,5 metra). Dużo lepiej "Orzeł z Wisły" wypadł w kwalifikacjach. Awans do konkursu i tak miał zapewniony, ale jego odległość (127 metrów), dałaby mu wysoką, ósmą pozycję.

Oprócz Małysza w sobotnim konkursie zobaczymy dwóch Polaków: Kamila Stocha i Marcina Bachledę. W eliminacjach dużo lepiej wypadł Stoch, który zajął 14. miejsce (124 metry). Marcin Bachleda po skoku na odległość 119,5 metra zajął 28. miejsce.

Seria próbna

Najdalej w serii próbnej skoczył Austriak Wolfgang Loitzl (137 m) w serii próbnej przed sobotnim konkursem Pucharu Świata w fińskim Kuusamo. Z trójki Polaków najlepiej wypadł Adam Małysz - 126 m i 20. miejsce.

Kamil Stoch oddał skok na odległość 108,5 m (47. miejsce), a Marcin Bachleda - 107,5 m (48. miejsce).

Małysz pod dachem?

Co zrobić z kapryśną pogodą, która co chwila torpeduje zmagania skoczków? W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Adam Małysz mówi, że pomysłem do rozważenia jest... przeniesienie skoków do hali. - To pomieszczenie musiałoby być bardzo szczelne, żeby organizatorzy nie pomagali swoim zawodnikom. Teoretycznie zawody w hali byłyby bardziej sprawiedliwe - mówi "Orzeł z Wisły".

Zapraszamy do raportu specjalnego "Puchar Świata w skokach narciarskich 2008/2009".

Wyniki konkursu indywidualnego:
1. Simon Ammann (Szwajcaria) 260,5 pkt (131,0/126,5)
2. Wolfgang Loitzl (Austria) 256,1 (124,5/130,0)
3. Gregor Schlierenzauer (Austria) 255,1 (121,0/133,5)
4. Thomas Morgenstern (Austria) 248,3 (125,0/126,0)
5. Anders Bardal (Norwegia) 244,5 (113,0/137,0)
6. Martin Koch (Austria) 241,8 (120,0/128,5)
7. Andreas Kuettel (Szwajcaria) 231,9 (120,5/122,5)
8. Fumihisa Yumoto (Japonia) 229,9 (121,5/121,5)
9. Ville Larinto (Finlandia) 229,6 (120,5/121,5)
10. Jakub Janda (Czechy) 223,9 (114,5/123,5)
...
14. Adam Małysz (Polska) 219,3 (114,5/121,5)
29. Marcin Bachleda (Polska) 177,8 (114,5/101,5)
Klasyfikacja PŚ (po 1 z 28 zawodów):
1. Simon Ammann (Szwajcaria) 100 pkt
2. Wolfgang Loitzl (Austria) 80
3. Gregor Schlierenzauer (Austria) 60
4. Thomas Morgenstern (Austria) 50
5. Anders Bardal (Norwegia) 45
6. Martin Koch (Austria) 40
7. Andreas Kuettel (Szwajcaria) 36
8. Fumihisa Yumoto (Japonia) 32
9. Ville Larinto (Finlandia) 29
10. Jakub Janda (Czechy) 26
twis,kcz/ram,iga

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.