tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kubot w szoku po Wimbledonie. "Marzenia się spełniają"

zobacz więcej wideo »
Kubot w szoku po Wimbledonie. "Marzenia się spełniają"
  • Łukasz Kubot o swoim sukcesieŁukasz Kubot o swoim sukcesie
  • Były trener o początkach Kubota na korcieByły trener o początkach Kubota na korcie
  • Wiktoria o zmroku. Kubot na tenisowym szczycieWiktoria o zmroku. Kubot na tenisowym szczycie
  • Kibice o zwycięstwie KubotaKibice o zwycięstwie Kubota
  • Janusz Kubot o radości syna Łukasza w LondynieJanusz Kubot o radości syna Łukasza w Londynie
Foto: PAP/EPA | Video: tvn24 Łukasz Kubot ma powody do wielkiej radości

Łukasz Kubot, który w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo wygrał w sobotę finał debla wielkoszlemowego turnieju na Wimbledonie jest już w Polsce. Po wylądowaniu na poznańskim lotnisku tenisista przyznał, że sukces dociera do niego bardzo powoli. - Czuję dumę i satysfakcję, marzenia się spełniają - stwierdził Kubot.

35-letni zawodnik nie ukrywał zaskoczenia przywitaniem przez tak liczną grupę kibiców i ponad 20-osobową reprezentację przedstawicieli mediów.

- Specjalnie wybrałem lot do Poznania, żeby was uniknąć - wtrącił żartobliwie, ale chętnie odpowiadał na pytania dziennikarzy.

Zapisali się w historii

Kubot jest pierwszym Polakiem w historii, który wygrał seniorski turniej wielkoszlemowego Wimbledonu.

- Na pewno był to spektakularny sukces - przyznał lubinianin. - Co czuję? Dumę, satysfakcję, nie da się tego opisać, świeżo po Wimbledonie. Kapitalne wspomnienia, mogę powiedzieć, że marzenia się spełniają. A ja z Marcelo zapisaliśmy się w historii tego najbardziej prestiżowego turnieju. Myślę, że przyjdzie taki dzień, że w końcu to do mnie dotrze - opowiadał.

Wracając do sobotniego finału, Kubot przyznał, że końcowy triumf tak samo należało się im, jak i przeciwnikom - Austriakowi Oliverowi Marachowi i Chorwatowi Mate Paviciovi.

- Zwycięzców powinno być czterech, ale wygrał przede wszystkim tenis. Nam w końcówce dopisało szczęście, wygraliśmy ostatnią piłkę. Myślę, że triumfowaliśmy dzięki dyscyplinie taktycznej, potrafiliśmy też zachować zimną krew w decydujących momentach. Graliśmy też bardzo konsekwentnie. Sam mecz na pewno był kapitalny i historyczny. Nie ma takich słów, którymi można by go określić - zaznaczył 35-letni tenisista.

Źródło: FACUNDO ARRIZABALAGA/PAP/EPA Kubot na tenisowym szczycie

Uścisk dłoni Federera

Kubot wyjawił, że mimo pięciu godzin spędzonych na korcie w finałowym pojedynku, miał jeszcze siły, by po meczu celebrować sukces.

- Mogę tylko powiedzieć, że świętowanie trwało nawet dłużej niż mecz finałowy. Ale taką wisienką na torcie było niedzielna kolacja zwycięzców na Wimbledonie i uścisk dłoni Rogera Federera, co na pewno zapamiętamy do końca życia - dodał.

Po wielkim zwycięstwie Kubot teraz chce się wyciszyć, odpocząć i nacieszyć się sukcesem z rodzicami.

- Po spotkaniu półfinałowym odstawiłem telefon i przepraszam tych wszystkich, którym nie odpisywałem na wiadomości - powiedział tenisista. - Było ich ponad 500. Ale starałem się koncentrować nad najważniejszymi meczami. Teraz dopiero będę miał czas świętować i cieszyć się z najbliższymi. Czeka mnie regeneracja, relaks i odpoczynek, ale jesteśmy w środku lata i w środku sezonu, dlatego niedługo zaczynam przygotowania do turniejów w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście najbliższym głównym celem jest US Open - wyjaśnił.

Kubot po zwycięstwie w Londynie awansował na czwarte - najwyższe w karierze - miejsce w rankingu ATP deblistów. Marcelo Melo wrócił na fotel lidera tego zestawienia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.