tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wimbledon trudno powtórzyć. Kubot odpadł w półfinale

Wimbledon trudno powtórzyć. Kubot odpadł w półfinale
Foto: Clive Brunskill/Getty Images | Video: tvn24 Łukasz po Wimbledonie stara się odzyskać właściwy rytm gry (materiał z 17 lipca 2017)

Rozstawieni z "dwójką" Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo przegrali z parą brytyjsko-brazylijską Jamie Murray i Bruno Soares 4:6, 5:7 w półfinale tenisowego turnieju ATP na kortach twardych w Cincinnati (z pulą nagród 5,245 mln dol.).

Kubot i Melo od początku sezonu prezentowali wysoką formę. Długo byli niepokonani na trawie, gdzie  odnieśli triumfy w 's-Hertogenbosch, Halle i przede wszystkim w lipcu na kortach Wimbledonu w Londynie. Wcześniej wygrali też dwa prestiżowe turnieje ATP Masters 1000 w Miami i Madrycie.

Brakuje kropki nad "i"

Sierpień nie jest już tak udany w wykonaniu Kubota i Melo, którzy po wielkim sukcesie w wielkoszlemowym Wimbledonie nie wygrali jeszcze turnieju.

Najpierw ulegli Finowi Henriemu Kontinenowi i Australijczykowi Johnowi Peersowi 6:7 (5-7), 4:6 w finale imprezy ATP na twardych kortach w Waszyngtonie. Później odpadli w drugiej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Montrealu (przegrali z Francuzami Fabricem Martinem i Edouardem Rogerem-Vasselinem 4:6, 2:6).

Z kolei w sobotę nie sprostali Murray'owi i Bruno Soaresowi. Kubot z partnerem cały czas są w czołówce najlepszych deblistów świata, ale ostatnio brakuje im postawienia kropki nad "i".

Wynik meczu półfinałowego:

Jamie Murray, Bruna Soares (W. Brytania, Brazylia, 3) - Łukasz Kubot, Marcelo Melo (Polska, Brazylia, 2) 6:4, 7:5.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.