tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Janusz Kubot: syn musiał zatańczyć kankana, bo obiecał mamie

zobacz więcej wideo »
Janusz Kubot: syn musiał zatańczyć kankana, bo obiecał mamie
  • Janusz Kubot o radości syna Łukasza w LondynieJanusz Kubot o radości syna Łukasza w Londynie
  • Były trener o początkach Kubota na korcieByły trener o początkach Kubota na korcie
  • 30.01.2014 | Łukasz Kubot – chłopak, który podbił światowe korty30.01.2014 | Łukasz Kubot – chłopak, który podbił światowe korty
  • Kubot i Melo na WimbledonieKubot i Melo na Wimbledonie
  • Wiktoria o zmroku. Kubot na tenisowym szczycieWiktoria o zmroku. Kubot na tenisowym szczycie
  • Kibice o zwycięstwie KubotaKibice o zwycięstwie Kubota
Foto: PAP/EPA | Video: tvn24 Łukasz Kubot triumfuje

Łukasz Kubot osiągnął wielki sukces, wygrywając w deblu z Brazylijczykiem Marcelo Melo turniej debla na kortach Wimbledonu. Po końcowym triumfie polski tenisista odtańczył kankana z radości. - Obiecał to swojej mamie - zdradził ojciec zawodnika Janusz Kubot.

Dla Łukasza Kubota tańczenie kankana po zwycięstwach jest już tradycją. Przed turniejem w Wimbledonie rzadziej jednak w ten sposób celebrował swoją radość. To nie spodobało się jego mamie Dorocie.

Źródło: PAP/EPA Słynny kankan Kubota
- Żona była zniesmaczona, że po wygranych turniejach nie widziała u niego tego kankana - śmieje się ojciec 35-letniego tenisisty Janusz Kubot. - Syn obiecał, że teraz, jak już będzie w jakimś ważnym momencie, to dla niej zatańczy. Obecnie, jak do nas dzwonią telefony z gratulacjami, to zanim się ktoś przedstawi, leci ten kankan. I to jest bardzo sympatyczne - podkreśla.

"Syn pokazał klasę"

Przed laty Łukasz Kubot wymyślił słynnego już kankana wspólnie z trenerem przygotowania fizycznego Ivanem Machitką.

- To jest taka manifestacja radości - mówi ojciec zawodnika. - Łukasz jest bardzo fajnie porozciągany i to jego wizytówka. Na stronie ATP często pokazują jego wyjątkową radość - zauważa pan Janusz.

Kubot i Melo pokonali w finale austriacko-chorwacką parę Oliver Marach-Mate Pavić 5:7, 7:5, 7:6(2), 3:6, 13:11. Spotkanie trwało prawie pięć godzin i było niezwykle emocjonujące.

- Najbardziej stresowałem się, kiedy w finale był dramatyczny moment przy serwisie Łukasza w piątym secie - wspomina Janusz Kubot. - Przegrywali już w gemie 0:40. Ale syn pokazał klasę. To było wybitne, że przy takiej presji sobie poradził. Wówczas byłem już przekonany, że wygrają. To był moment, kiedy się przełamali - zauważa.

"W porządku facet"

Jakie są teraz marzenia rodziny Kubotów?

- Łukasz marzy o wynikach sportowych. Jako rodzice chcemy, by był zdrowy, uśmiechnięty i by jego występy dawały mu mnóstwo satysfakcji. My patrzymy przez pryzmat spełnionego dzieciaka. To jest fantastyczne, że potrafi szanować drugiego człowieka i jest w porządku facet. Dla nas to jest spełnienie marzeń - przyznaje Janusz Kubot.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.