tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

To jest dzień Żyły. Pobił rekord Polski, później go poprawił

Niemożliwy Piotr Żyła. W serii próbnej przed konkursem drużynowym na mamuciej skoczni w Vikersund pobił rekord Polski. Nie miał dość. W samym konkursie poleciał jeszcze dalej.

Żyła w serii próbnej skorzystał ze sprzyjającego wiatru pod narty i poleciał 243 metry. O telemarku nie mogło być mowy. Z problemami, ale jednak wylądował.

To była najlepsza odległość serii poprzedzającej konkurs. I nowy rekord kraju. Poprzedni przetrwał dwa lata, należał do Kamila Stocha, który zaszalał w Planicy. Wtedy osiągnął 238 m.

 




 

Poprawił

To nie wszystko. Później z problemami, bo znów dawał o sobie znać wiatr, zaczął się konkurs. Tam Żyła również huknął. Poleciał 245,5 m! Jednego dnia pobił rekord dwukrotnie. On jest niesamowity.

 


Nowy rekordzista świata

Wiatr sprzyjał rekordom, bo za chwilę Norweg Robert Johansson zupełnie odleciał. 252 m dały mu miano rekordzisty świata. Jakimś cudem wylądował, nie przewrócił się. Jury zareagowało natychmiast. Obniżono belkę startową. Przecież najlepsi byli w stanie polecieć jeszcze dalej.

Wynik Johanssona poprawił najlepszy w ostatnich tygodniach Stefan Kraft. Przy nazwisku ledwie lądującego Austriaka wyświetliło się 253,5 m! Istne szaleństwo.

Dotychczasowy rekord świata, przed sobotnimi zawodami w Vikersund, wynosił 251,5 m i należał do Norwega Andersa Fannemela.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka
Trwa cisza referendalna, która zakończy się w niedzielę o godz. 21. W tym czasie forum będzie wyłączone.