tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Johaug zawieszona, a i tak zgarnia dużo więcej niż rywalki

Johaug zawieszona, a i tak zgarnia dużo więcej niż rywalki
Foto: domena publiczna / Flickr | Video: tvn24 Therese Johaug zarabia w tym sezonie w inny sposób

Z powodu dyskwalifikacji na 13 miesięcy norweska biegaczka Therese Johaug nie startuje w tym sezonie, mimo to i tak zarobiła kilka razy więcej niż rywalki! Wszystko dzięki sprzedaży jej marki odzieżowej za 1,1 miliona euro.

Mistrzyni olimpijska i świata oraz dwukrotna zdobywczyni Pucharu Świata rozpoczęła swoją karierę w świecie mody przypadkiem, projektując w 2011 roku rękawiczki, które okazały się ogromnym sukcesem, ze sprzedażą 400 tysięcy par do dnia dzisiejszego.

Później przyszła kolekcja ubrań rekreacyjnych, do której prawa kupiła norweska firma Active Brands zajmująca się produkcją i sprzedażą odzieży sportowej pod markami znanych sportowców, m.in. byłego legendarnego biegacza narciarskiego Bjoerna Daehlie, alpejczyka Aksela Lunda Svindala oraz mistrzyni olimpijskiej w snowboardzie Kari Traa.

Fundusz inwestycyjny FSN przejął w tym tygodniu Active Brands i według norweskiego dziennika finansowego "Dagens Naeringsliv" gwiazdy sportu związane z tą firmą zarobiły na transakcji łącznie 15,8 miliona euro.

"Rzucili się na jej produkty"

"Wartość marki Johaug wystrzeliła w górę po podaniu w październiku do wiadomości pozytywnego wyniku badania antydopingowego, które miało miejsce miesiąc wcześniej. Konsumenci wręcz rzucili się na jej produkty" - zaznaczyła gazeta.

Biegaczka została w październiku zawieszona, a w lutym zdyskwalifikowana przez norweską konfederację sportu (NIF) na 13 miesięcy.

"W tym czasie w takt rozwoju sytuacji sprzedaż ubrań projektowanych przez biegaczkę rosła we wszystkich krajach skandynawskich oprócz Finlandii, skąd została wycofana w dzień po ogłoszeniu dyskwalifikacji" - napisał "Dagens Naerlingsliv".

Siedem razy więcej

Szwedzkie i fińskie media skomentowały zarobek Johaug jako "dziwną i nieprzewidywalną komercyjną stronę dzisiejszego sportu".

Według wyliczeń szwedzkiego dziennika "Expressen" dochody Johaug w obecnym sezonie pomimo braku startów i zerowych premii za zwycięstwa wyniosły "aż siedem razy więcej niż najlepszej szwedzkiej biegaczki Stiny Nilsson".

Dyskwalifikację zaskarżyła do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) Międzynarodowa Federacja Narciarska FIS uważając, że jest zbyt krótka. Rozprawa w CAS odbędzie się w terminie do pięciu miesięcy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.