tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Johaug się boi. Miliona koron nie chciała

zobacz więcej wideo »
Johaug się boi. Miliona koron nie chciała
  • Rywalka Kowalczyk na dopinguRywalka Kowalczyk na dopingu
  • Ekspert o wpadce dopingowej JohaugEkspert o wpadce dopingowej Johaug
Foto: domena publiczna / Flickr | Video: tvn24 Therese Johaug jest zdyskwalifowana do połowy listopada

Biegaczka narciarska Therese Johaug wciąż odbywa karę dyskwalifikacji za stosowanie dopingu. Jej nazwisko wciąż przyciąga jednak sponsorów. Norweżka odrzuciła, do czasu powrotu do rywalizacji, ofertę kasyna internetowego w wysokości ponad milion koron za kilka miesięcy współpracy.

Maltańska firma zajmująca się hazardem internetowym i zakładami bukmacherskimi przedstawiła Norweżce ofertę pozycji ambasadora na czas do końca dyskwalifikacji. Później Norweżka będzie już związana ze sponsorami reprezentacji, w tym z norweskim państwowym totalizatorem sportowym  posiadającym monopol na gry pieniężne w Norwegii.

Hazard zakazany

Hazard, w tym internetowy, jest w Norwegii zakazany i sportowcy reklamujący tego typu działalność mają kłopoty. Tak było m.in. z piłkarzem Johnem Arne Riise. Po podpisaniu kontraktu z firmą, która złożyła propozycję Johaug, został on "zamrożony" przez norweską federację piłkarską. Najpierw zakazała mu gry w norweskiej lidze, a później, po zakończeniu kariery przed rokiem, przerwała jego studia trenerskie, wymuszając zerwanie kontraktu.

Źródło: Flickr / Oskar Karlin Johaug może stracić igrzyska olimpijskie w 2018 roku


Mistrzyni olimpijska i świata ma 12 prywatnych sponsorów, z których po rozpoczęciu się afery dopingowej w październiku dotychczas wycofał się tylko jeden - producent nart, których używa biegaczka.

- Taka jest normalna klauzula w kontraktach z producentami sprzętu i kontrakt zostanie odświeżony po zakończeniu dyskwalifikacji. Pozostali sponsorzy nie zamierzają zrywać współpracy - wyjaśnił menedżer biegaczki Joern Ernst. Potwierdził też odrzucenie bardzo lukratywnej oferty z Malty.

Według informacji dziennika "Verdens Gang" miało to być ponad milion koron (500 tys. złotych), a powodem rezygnacji przypadek Riise oraz fakt, że federacja narciarska sponsorowana przez norweskiego totalizatora sportowego pokryła honoraria prawników Johaug pracujących nad sprawą w CAS w wysokości 820 tysięcy koron (400 tys. zł).

Zimna kalkulacja?

Zdaniem norweskich mediów propozycja hazardowej firmy jest z jednej strony potwierdzeniem popularności biegaczki, lecz z drugiej może być również zimną kalkulacją i przewidywaniem przedłużenia dyskwalifikacji przez CAS na przykład do 20 miesięcy, jak żąda FIS, czyli do 18 czerwca.

Biegaczka została w lutym zawieszona przez norweską konfederację sportu na 13 miesięcy. Biorąc pod uwagę okres wcześniejszego zawieszenia, powróci do startów 18 listopada, pod warunkiem że Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) nie przedłuży dyskwalifikacji na wniosek Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.