tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Rajdówka dachowała. Zginął kibic

Rajdówka dachowała. Zginął kibic
Foto: PAP/EPA, Twitter Sezon zaczął się tradycyjnie w Monte Carlo

Tragicznie rozpoczął się rajdowy sezon. Już na pierwszym odcinku specjalnym Rajdu Monte Carlo, gdzie tradycyjnie rusza wielkie ściganie, dachował nowozelandzki kierowca Hayden Paddon. Zginął kibic, prawdopodobnie potrącony przez rozpędzony samochód.

Paddon na ok. 3 km przed metą wpadł w poślizg. Uderzył prawą stroną w skalną ścianę tuż przy drodze, a jego Hyundai I20 WRC wyleciał w powietrze i wylądował na dachu.

Miał robić zdjęcia

Jak widać na wideo z dramatu, ze skały, w którą z całą siłą przyładował Paddon, spada kibic. Nie wiadomo, czy został potrącony, czy upadł na skutek siły uderzenia. Wersje francuskich mediów się różnią. Mężczyznę - według lokalnych serwisów to 50-letni Hiszpan, który z bliska miał fotografować wydarzenia na trasie - przetransportowano do szpitala w Nicei. Niestety, w nocy lekarze poinformowali, że zmarł.

Wiadomość potwierdzili organizatorzy rajdu. - Jestem w szoku - przyznał z kolei Paddon, czwarty kierowca ostatniego sezonu.

 




 

Odwołany

Odcinek Entrevaux - Val de Chalvagne - Ubraye (21,3 km) został przerwany i po chwili definitywnie odwołany. Na mecie przed wypadkiem zameldowali się tylko dwaj kierowcy.

Trasa tegorocznej edycji Monte Carlo ze względu bezpieczeństwa została zmieniona w ponad 80 proc. w porównaniu z poprzednią edycją.

 




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
Z powodu ciszy referendalnej forum zostało wyłączone