tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Zamiast wyschniętej pustyni był metr wody". Przygoński po Dakarze

"Zamiast wyschniętej pustyni był metr wody". Przygoński po Dakarze
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Jakub Przygoński i jego okazała nagroda

39. edycja Rajdu Dakar przeszła do historii. Siódme miejsce w klasyfikacji generalnej w kategorii samochodów zdobył Jakub Przygoński, który pochwalił się statuetką na antenie TVN24. - Ciężko było ją zdobyć - przyznał we "Wstajesz i Weekend".

Tegoroczna edycja Dakaru, najtrudniejszego rajdu na świecie, była inna od dotychczasowych, przede wszystkim z powodu długiego pobytu na dużych wysokościach w Boliwii. Organizatorom i kierowcom dała się we znaki kapryśna pogoda, z powodu której trzeba było odwołać dwa etapy.

Przygońskiemu, który w tej imprezie zadebiutował w 2009 roku jako motocyklista, tegoroczna edycja przypadła do gustu, przede wszystkim dlatego, że była bardzo trudna i urozmaicona.

- W tym roku dużo się działo. Dakar słynie z tego, że jest pustynny. Było wiele odcinków upalnych, ale też dużo padało deszczu. Niektóre odcinki były nie do przejechania. Zamiast jechać po wyschniętej pustyni, był metr wody i trzeba było się przedzierać - wyznał na na antenie TVN24.

"Walka z terenem i przeciwnościami"

Polskiemu kierowcy najbardziej dała się we znaki wysokość, przy której trudno oddychać, a co dopiero jechać. - Byliśmy pięć dni na wysokości trzech tysięcy metrów, czyli wyżej niż w polskich najwyższych szczytach. Czuć było tę wysokość. Samochód który rozpędza się do 200 kilometrów na godzinę, tam rozpędza się do 145 - tłumaczył.

- Jechaliśmy czasem na pierwszym biegu, 20 km/h, zamiast wyścigu było wtedy przetrwanie i próba przejechania - dodał Przygoński, któremu pilotował Belg Tom Colsoul.

Polak przez cały rajd utrzymywał dobre, równe tempo i spełnił obietnicę daną przed wylotem do Ameryki Południowej, kończąc Rajd w pierwszej "10". Okazałą statuetkę za siódme miejsce pokazał w studiu.

- Dla mnie to ciężka blacha. Ciężko było ją zdobyć. Razem z moim pilotem musieliśmy się sporo napracować. To nie tylko walka z terenem, ale i przeciwnościami losu - przyznał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zimnym okiem
Zimnym okiem

i znowu kilku chlopcow realizuje swoje zabawy za pjeniadze podatnikow tj za np. paliwo...zamiast dac te miliony do szkól...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.