tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Załamani Chorwaci. Finał wypuścili z rąk

Norwegia będzie rywalem broniących tytułu Francuzów w niedzielnym finale mistrzostw świata piłkarzy ręcznych. W piątkowym półfinale w Paryżu zespół ze Skandynawii pokonał 28:25 Chorwację.

Spotkanie miało bardzo wyrównany przebieg. Oba zespoły uzyskiwały na zmianę dwu-, trzybramkową przewagę. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.

Wypuścili prowadzenie

Jeszcze w 56. minucie ekipa z Bałkanów wygrywała 22:20. W ostatniej sekundzie regulaminowego czasu był już remis -  22:22. Sędziowie podyktowali jeszcze rzut karny dla Chorwacji. Zlatko Horvat przegrał jednak pojedynek z norweskim bramkarzem Torbjornem Bergerudem.

W dogrywce Chorwaci prowadzili 24:22, ale później się pogubili. Na minutę przed końcem Marko Mamic, przy 25:27, rzucił niecelnie i w następnej akcji Bjarte Myrhol ustalił wynik.

W pierwszym półfinale  - w czwartek - Francuzi pokonali 31:25 Słowenię. Mecz o brąz w sobotę, finał w niedzielę.

Dla Polski nagroda pocieszenia

Dużo wcześniej swój udział w mundialu zakończyli Polacy. Biało-Czerwoni nie wyszli nawet z grupy. Ostatecznie zajęli siedemnaste miejsce, pokonując w decydującym spotkaniu Argentynę. Był to zarazem finał Pucharu Prezydenta, będącego turniejem pocieszenia dla drużyn, które nie zakwalifikowały się do 1/8 finału imprezy.

Norwegia - Chorwacja 28:25 (12:10, 22:22)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
atletiko

Brawo Norwegia a ustasze go home

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.