tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Francuska maszyna pędzi po złoto

Sensacji nie było, bo być nie mogło. Grająca kosmiczną piłkę ręczną Francja pokonała Słowenię, a sama awansowała do finału rozgrywanych na jej parkietach mistrzostw świata.

Faworyt meczu był jeden. Francuzi, wspierani przez tysiące gardeł, pędzą przez mistrzostwa z zawrotną prędkością. Wygrali wszystkie mecze grupowe, w tym już raz ze Słowenią, a później poradzili sobie z Islandią i Szwecją. Les Bleus to marka, to handballowe tradycje. To był ich 11. półfinał mistrzostw świata, dla Słoweńców - drugi.

Jak nakręceni

Gospodarze grali jak nakręceni. Przy stanie 4:2 poczynali sobie w osłabieniu, bo na ławce kar mieli dwóch graczy, a i tak zdobyli bramkę. Co więcej sami nie pozwolili się pokonać!

Nogi skazanych na pożarcie Słoweńców w końcu przestały się trząść i przez kilka dobrych minut potrafili oni grać z Trójkolorowymi jak równi z równym. Robili, co mogli, żeby doprowadzić do remisu, ale Karabatić, Fabregas i Narcisse się nie dali i jeszcze przed przerwą odjechali rywalom. Spora w tym zasługa bramkarza Gerarda, MVP mecz, który bronił jak w transie i wybił Słoweńcom marzenia z głów.



Później było koncert na parkiecie i Marsylianka na trybunach. 31:25 dla faworytów. Francja zagra o szósty złoty medal MŚ. W drugim półfinale, w piątek, Norwegia zagra z Chorwacją.

Francja - Słowenia 31:25

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.