tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Karol Wielki zostaje w Kielcach. "Fani są integralną częścią mojej kariery"

Karol Bielecki przedłużył umowę z występującym w ekstraklasie piłkarzy ręcznych Vive Tauronem Kielce o dwa lata. Zawodnikiem wielokrotnych mistrzów Polski będzie zatem do końca sezonu 2018/19.

"Łącznie spędziłem już w Kielcach dziesięć sezonów, a będę grał w zespole przez dwanaście lat. Cieszę się, że mogę jeszcze występować na parkiecie przez dwa sezony. Czuję się na tyle mocny, żeby prezentować poziom, jakiego potrzebuje zespół Vive Tauron Kielce. Z dumą reprezentuję barwy tego klubu" - powiedział Bielecki, cytowany przez oficjalną stronę internetową kieleckiej drużyny.

Bardzo wdzięczny za wszystko

Obecna umowa zawodnika z klubem obowiązywała do końca tego sezonu.  Bielecki zawodnikiem kieleckiej drużyny był już w latach 1999-2004. Później reprezentował barwy niemieckich ekip SC Magdeburg i Rhein Neckar Loewen. Od 2012 roku ponownie gra w Vive.

Z kieleckim klubem pięciokrotnie zdobywał mistrzostwo Polski i krajowy puchar. Dwa razy zajmował z zespołem trzecie miejsce w Lidze Mistrzów. W poprzednim sezonie drużyna ze stolicy regionu świętokrzyskiego, z Bieleckim w składzie, triumfowała w tych rozgrywkach.

"Byłem związany z klubem wtedy, kiedy nie było tak wielkich sukcesów. Jestem także teraz, w momencie, w którym walczymy o najważniejsze  cele. Za wszystko jestem bardzo wdzięczny kieleckim kibicom, którzy niesamowicie wspierali mnie podczas wypadku i podczas najtrudniejszych chwil w moim życiu. Spędziłem tutaj już tak dużo lat, że nasi fani są integralną częścią mojej kariery" – dodał Bielecki.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.