tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Kaczka" odbudowuje siłę. Lekarz zadowolony z przebiegu rehabilitacji

"Kaczka" odbudowuje siłę. Lekarz zadowolony z przebiegu rehabilitacji
Foto: Cristiana Giustino CC BY-SA 4.0 Mariusz Jurkiewicz walczy o powrót na parkiety

- Mam nadzieję, że w maju pojawię się na parkiecie – wyjawił piłkarz ręczny ekipy Vive Tauron Kielce Mariusz Jurkiewicz. 35-letni zawodnik od blisko dwóch miesięcy leczy uraz barku.

Rozgrywający wielokrotnych mistrzów Polski kontuzji doznał w styczniu w hiszpańskim Irun podczas ostatniego etapu przygotowań narodowej reprezentacji do mistrzostw świata we Francji.

Siedem tygodni temu przeszedł operację w poznańskiej klinice. - Niedawno byłem na kontroli u doktora Lubiatowskiego, który przeprowadził zabieg. Jest bardzo zadowolony z tego, jak przebiega proces rehabilitacji – powiedział Jurkiewicz, cytowany na oficjalnej stronie kieleckiego klubu.

Wszystko idzie sprawnie

- Odbudowuję już siłę. Wszystko idzie sprawnie, tak jak sobie zaplanowaliśmy i mam nadzieję, że ta tendencja będzie się utrzymywała. Biorę udział w zajęciach rehabilitacyjnych i treningach. Jeszcze potrwa to jakiś czas, zanim będę gotowy do normalnego sportowego treningu i przygotowań do powrotu na boisko – wyznał zawodnik nazywany „Kaczką”.

Liczy na to, że w maju powinien pojawić się na parkiecie. - Taki mam plan i zrobię wszystko, żeby tak się stało. Czy mi się to uda, to już czas pokaże. W tym momencie ciężko nad tym pracuję i głęboko w to wierzę – zapewnił.

Do zdrowia wraca także skrzydłowy Vive Tobias Reichmann. Dwa tygodnie temu Niemiec skręcił staw skokowy. Obecnie trenuje indywidualnie, a rehabilitacja przebiega prawidłowo.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.