tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mogą zapomnieć o awansie. Szczypiorniści tylko zremisowali

Mogą zapomnieć o awansie. Szczypiorniści tylko zremisowali
Foto: Marcin Bednarski/PAP | Video: PAP/EPA Tym razem Michał Jurecki nie dał Polsce sukcesu

Polscy piłkarze ręczni zremisowali w Płocku z Białorusią 27:27 (13:15) w swoim czwartym meczu eliminacji mistrzostw Europy. Wcześniej ponieśli trzy porażki i praktycznie stracili już szanse na awans.

W czwartek reprezentacja Polski poległa w Mińsku 23:32, znacznie utrudniając sobie drogę do Euro 2018. Mimo wzmocnienia zespołu kadrowiczami, którzy ogłosili zakończenie kariery – Karolem Bieleckim, Marcinem Lijewskim oraz powracającymi po kontuzji Michałem Jureckim i Kamilem Syprzakiem, kadra narodowa ponownie nie zdołała pokonać rywali. Wcześniej uległa też Serbii i Rumunii.

Zacięta walka

Początek niedzielnego meczu był wyrównany. Od stanu 4:4 do głosu doszedł jednak Barys Puchouski, który strzelił pięć kolejnych bramek. W 24. min goście prowadzili 14:10 i dopiero w końcówce pierwszej połowy udało się zniwelować różnicę do dwóch goli.

9 minut po przerwie Polacy doprowadzili do remisu 18:18. Niedługo później po bramce Przemysława Krajewskiego, Biało-Czerwoni po raz pierwszy wyszli na prowadzenie 21:20.

Polska reprezentacja nie wykorzystała prowadzenia. Goście szybko odzyskali odpowiedni rytm i po kilku skutecznych akcjach osiągnęli wynik 21:24.

Strata w końcówce

Polacy nie załamali się. W 56. min po golu Piotra Chrapkowskiego doprowadzili do remisu 25:25, a chwilę później, po rzucie Michała Daszka, znów wyszli na prowadzenie. Dwie minuty później Jurecki trafił na 27:25. Niestety rywale szybko odpowiedzieli dwoma trafieniami.

22 sekundy przed końcem spotkania był remis 27:27. Trener Tałant Dujszebajew wziął czas, a polski zespół rozegrał ostatnią akcję meczu, która zakończyła się stratą piłki. Remis praktycznie wyklucza Biało-Czerwonych z walki o awans do finałów Euro 2018.

Polska jesienią 2016 przegrała na własnym terenie z Serbią 32:37 oraz uległa na wyjeździe Rumunii 23:28 i Białorusi 23:32.

Przez 17 lat na mistrzostwach

Do finału EURO 2018 awansują po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy oraz jedna z najlepszym bilansem z trzecich miejsc. Polacy nie mają już żadnych szans na pierwsze lokaty. Serbia ma sześć punktów, a Białorusini pięć. Ich nie wyprzedzimy. Trzecia jest Rumunia z czterema "oczkami". Teoretycznie mamy jeszcze szanse na wyprzedzenie tej drużyny. Z trzeciego miejsca do ME może jednak awansować tylko najlepsza trzecia ekipa ze wszystkich siedmiu grup eliminacyjnych. Polska nie ma raczej co marzyć, że pojedzie na turniej główny w ten sposób.

Podopiecznych trenera Tałanta Dujszabajewa czekają jeszcze w eliminacjach do mistrzostw Europy dwa spotkania: 14 czerwca w Niszu z Serbami i cztery dni później w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie z Rumunią.

Ostatni raz zabrakło Polaków w ME w 2000 roku, gdy impreza odbyła się w Chorwacji.

Polska - Białoruś 27:27 (13:15)

Polska: Adam Malcher, Adam Morawski – Przemysław Krajewski 5, Krzysztof Lijewski 1, Paweł Paczkowski 1, Mateusz Jachlewski 1, Marek Daćko 2, Michał Jurecki 5, Kamil Syprzak 1, Michał Daszek 5, Piotr Chrapkowski 2, Krzysztof Łyżwa 2, Karol Bielecki 1, Mateusz Kus 1, Arkadiusz Moryto.

Białoruś: Iwan Mackiewicz, Wiaczeslau Sałdacenka – Iwan Brouka 1, Uladzislau Kulesz 7, Maksym Babiczew 1, Barys Puchouski 9, Dzianis Rutenka, Siarhej Szyłowicz 5, Andrej Jurynok, Maksym Baranau, Artur Karwacki, Aliaksandr Padszywalau, Arcem Karalek 2, Aliaksandr Citou, Arcjom Kułak, Wadym Gajduczenko 2.

Tabela grupy drugiej:

1. Serbia    4  3  0  1  114-112  6
2. Białoruś  4  2  1  1  118-103  5
3. Rumunia   4  2  0  2   98-96   4
4. Polska    4  0  1  3  105-124  1

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.