tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Nagły zwrot w sprawie gwiazdy Legii. "Dealu nie będzie"

Wielkie zamieszanie w sprawie transferu legionisty Vadisa Odjidji-Ofoe. Jeszcze w poniedziałek wydawało się, że jego przejście do FK Krasnodar jest przesądzone. Dzień później nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. "Dealu nie będzie, Vadis wraca!" - napisał na Twitterze menadżer belgijskiego zawodnika Mariusz Piekarski.

Odjidja-Ofoe we wtorek miał polecieć do Grazu, gdzie na zgrupowaniu przebywa FK Krasnodar, z którym miał się związać kontraktem. Czwarty klub rosyjskiej ekstraklasy podobno proponował za niego około 4 miliny euro. Belg w Warszawie nie chce zostać, Legia pragnie na nim zarobić. Dzięki rosyjskiej ofercie wilk miał być syty i owca cała.

Diabeł tkwi w szczegółach

"Do finalizacji transferu pozostały detale" - powiedział w poniedziałek menadżer belgijskiego zawodnika Mariusz Piekarski.

Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach i nagle okazało się, że oba kluby jednak się nie dogadają.

"Dealu nie będzie, Vadis wraca!" - napisał we wtorek na Twitterze Piekarski.

 




 

Czy to znaczy, że najlepszy piłkarz polskiej ekstraklasy w poprzednim sezonie jednak będzie grał dla Legii, z którą łączy go jeszcze roczny kontrakt? Niekoniecznie. Podobno mistrzowie Polski mają za niego inną intratną propozycję, o czym informuje Krzysztof Stanowski z weszło.com.

 

 




Gierki Vadisa

Póki co, w trakcie przygotowań do nowego sezonu Belg jeszcze nie trenował z mistrzami Polski. Oficjalnie piłkarz dostał zgodę na późniejsze rozpoczęcie treningów ze względu na narodziny dziecka. Jednak nieoficjalnie wiadomo, że naciskał stołeczny klub na transfer. Odjidja-Ofoe miał przylecieć do Warszawy w niedzielę rano, aby wziąć udział w popołudniowym treningu. Spóźnił się jednak na poranny samolot i nie ćwiczył z zespołem.

Do niedzieli wydawało się, że Belg postawi na swoim i przejdzie do Olympiakosu Pireus, którego trenerem jest Besnik Hasi (rok temu sprowadził Odjidję-Ofoe do Warszawy). Grecki klub oferował za niego niesatysfakcjonującą Legię kwotę 1,5 milionów euro. Według spekulacji, ostatnio cenę podniesiono do 2,5 mln euro, ale to wciąż daleka kwota od oczekiwań właściciela Dariusza Mioduskiego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.