tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Trzy gole w cztery minuty. Manchester nastrzelał Fabiańskiemu

Niesamowity początek sezonu ma Manchester United. Drugi mecz i drugi wygrany 4:0. Tym razem o diabelskiej sile MU przekonał się Łukasz Fabiański i jego Swansea.

Dwie ligowe kolejki, osiem goli strzelonych, żadnego straconego i sześć punktów. Tak na starcie Premier League prezentuje się zespół Jose Mourinho. Portugalski trener na pewno pęka z dumy.

Długo nic nie zapowiadało scenariusza sprzed tygodnia, bo ekipa Swansea do 45. minuty skutecznie opierała się przyjezdnym. Pierwszy sposób na pokonanie Fabiańskiego wynalazł Eric Baily. Iworyjski obrońca miał łatwe zadanie, z bliska dobił piłkę po strzale głową Paula Pogby. To były ostatnie chwile pierwszej połowy.

Piąty bieg na koniec

Manchester piąty bieg wrzucił jeszcze raz, na koniec meczu. Wtedy w odstępie czterech minut nastrzelał trzy gole. Uczynili to Romelu Lukaku (to jego trzeci gol w drugim spotkaniu), potem Pogba, a na koniec Anthony Martial. Przy pierwszych dwóch bramkach asystował Henrich Mchitarjan.

Fabiańskiemu miało prawo zakręcić się w głowie.



Po drugiej kolejce lider w Anglii się nie zmieni. Swansea po dwóch kolejkach ma na koncie ledwie punkt.

 




 

Mecze 2. kolejki:
sobota
Swansea City - Manchester United 0:4
Bournemouth - Watford 0:2
Burnley - West Bromwich Albion 0:1
Leicester City - Brighton & Hove Albion 2:0
Liverpool - Crystal Palace 1:0
Southampton - West Ham United 3:2
Stoke City - Arsenal 1:0
niedziela
Huddersfield Town - Newcastle United
Tottenham Hotspur - Chelsea
poniedziałek
Manchester City - Everton

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.