tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Szaleństw ciąg dalszy. City ma najdroższego obrońcę świata

Szaleństw ciąg dalszy. City ma najdroższego obrońcę świata
Foto: Twitter/ Man City Kyle Walker zaprezentowany w City

Manchester City nie ma umiaru w letnim okienku transferowym. Nowym zawodnikiem The Citizens został reprezentant Anglii Kyle Walker. Według brytyjskich mediów kosztował 50 milionów funtów, co czyni go najdroższym obrońcą w historii futbolu.

Występujący dotychczas w Tottenhamie na pozycji prawego obrońcy 27-letni piłkarz, który rozegrał dotychczas 27 meczów w reprezentacji Anglii, podpisał pięcioletni kontrakt.

Guardiola przekonał

Sumy transferu nie ujawniono. Światowe agencje podają kwotę około 50 milionów funtów (prawie 65 milionów euro). Nieoficjalnie mówi się, że Manchester zapłaci teraz 45 milionów funtów, a suma transferu może wzrosnąć do 54 milionów funtów.

- Jestem podekscytowany podpisaniem kontraktu z City i nie mogę doczekać się, aby zacząć występy. Pep Guardiola jest jednym z najbardziej szanowanych trenerów na świecie i czuję, że może pomóc wprowadzić moją grę na nowy poziom - powiedział Walker.

Do tej pory najdroższym obrońcą świata był Brazylijczyk David Luiz, za którego Paris Saint-Germain zapłacił Chelsea Londyn w 2014 roku około 50 milionów funtów. Obecnie zawodnik znów występuje w Chelsea.

Dla The Citizens to drugi rekordowy transfer tego lata. Wcześniej pozyskali z Benfiki za 35 milionów funtów Edersona, który został tym samym najdroższym bramkarzem w historii. Ponadto za Bernardo Silvę działacze klubu zapłacili Monaco 42,5 miliona funtów.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.