tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zaprosili Neymara, przyjazd odwołany. "Są zajęci ustaleniem szczegółów transferu"

Zaprosili Neymara, przyjazd odwołany. "Są zajęci ustaleniem szczegółów transferu"
Foto: EPA/JUANJO MARTIN | Video: Reuters Neymar już zdecydował?

Coraz bliżej finalizacji największego transferu w historii futbolu. Jak twierdzą francuskie media, Neymar lada chwila, bo do końca tygodnia, przeniesie się do PSG. Z tego powodu Brazylijczyk odwołał jedną z akcji promocyjnych w Azji.

Gdy w ubiegłym roku brazylijski wirtuoz przedłużył kontrakt z Barceloną do czerwca 2021 roku, wydawało się, że kibice jeszcze długo będą mogli podziwiać jego magię na Camp Nou. Zwłaszcza że w kontrakcie piłkarza zapisano gigantyczną klauzulę wykupu, sięgającą ponad 200 milionów euro.

Ale szejkowie z PSG tak zapragnęli go mieć u siebie, że pieniądze mają nie grać dla nich roli. Są gotowi zapłacić fortunę.

Był nie na sprzedaż

Co na to Barcelona? Prezydent Katalończyków Josep Maria Bartomeu jeszcze w ubiegłym tygodniu zapewniał, że "Neymar nie jest na sprzedaż i że wszyscy na niego liczą". Sam Brazylijczyk wolał odcinać się od komentarzy. Swoje robił na boisku - strzelił dla Barcy wszystkie trzy gole w dwóch meczach z Juventusem i Manchesterem United podczas tournee po Stanach Zjednoczonych.

W czwartek jednak największy francuski dziennik sportowy "L'Equipe" poinformował, że paryżanie osiągnęli porozumienie z wicemistrzami Hiszpanii. Transakcja ma być domknięta do końca tygodnia.

Coś musi być na rzeczy, bo już nawet sam Bartomeu ostatnio inaczej się wypowiada. - Neymar jest jednym z naszych najlepszych zawodników i nie chcemy go stracić. Ma jeszcze cztery lata kontraktu, ale to piłkarze decydują, czy chcą odejść, oni mają tutaj wolność - powiedział w wywiadzie dla czwartkowego wydania "New York Times".

Frustracja i sprzeczka

Pikanterii sprawie dodaje to, co w piątek wydarzyło się na treningu Barcelony w Miami. W pewnym momencie Neymar starł się z jednym z ostatnich nabytków Barcelony, Nelsonem Semedo. Poszło o zbyt ostre wejście w nogi Brazylijczyka. Doszło do sprzeczki, obu zawodników musieli rozdzielać inni gracze. Neymar był wściekły, w furii cisnął koszulką i opuścił boisko. Hiszpańskie media nie mają wątpliwości: narasta w nim frustracja z powodu przeciągających się negocjacji.

Tego samego dnia chińskie biuro podróży Ctrip, w promocji którego miał uczestniczyć piłkarz, poinformowało, że Neymar nie przyleci do Azji. Spodziewano się go w poniedziałek. "Neymar i Barcelona są zajęci ustaleniem szczegółów transferu do innego klubu" - brzmi oświadczenie chińskiej firmy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.