tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Pokazał środkowy palec. Policja bada, klub się zastanawia

Pokazał środkowy palec. Policja bada, klub się zastanawia
Foto: Photonews via Getty Images | Video: tvn24 Teodorczyk "popisał" się również podczas zgrupowania kadry

Miarka się przebrała i Łukasz Teodorczyk może mieć poważne kłopoty. Niecenzuralnym gestem Polaka, konkretnie środkowym palcem w stronę kibiców rywala Anderlechtu, zajęła się policja. - Prowokacje go nie usprawiedliwiają - twierdzi Dirk Van Nuffel, funkcjonariusz z Brugii.

O napastniku reprezentacji Polski w Belgii zrobiło się głośno w poniedziałek. Niestety, nie z powodu jego popisów sportowych, a pozaboiskowych wybryków. "Teo" dwa razy w ciągu trzech dni został przyłapany na niechlubnym geście.

Sprawę nagłośnił dziennik "Het Laatste Nieuws", który nazwał 25-latka "prymitywnym neandertalczykiem".

Źródło: hln.be Belgijska prasa wściekła na Teodorczyka

10 palców, 1000 euro

Sprawa ma swój ciąg dalszy, o czym donosi serwis dhnet.be. Jego dziennikarze dotarli do Van Nuffela, który udzielił im wypowiedzi na temat wybryków Polaka.

- Wiemy, że Teodorczyk został sprowokowany, ale wykonał gest, który nie powinien mieć miejsca. Przyjrzymy się całej sytuacji. Piłkarz może spodziewać się naszej reakcji i działań w tej sprawie - stwierdził szef policji w Brugii.

Jakiej kary może spodziewać się Polak? Najpewniej chodzi o grzywnę i patrząc w historię, może być pewien, że ją otrzyma.

Teodorczyk nie byłby pierwszym piłkarzem Anderlechtu ukaranym po meczu z Clubem Brugge. W 2015 roku bramkarz Silvio Proto musiał zapłacić 1000 euro, ale jego występek przy tym Polaka wydaje się błahy. Belg w geście radości pokazał w stronę miejscowych kibiców dziesięć palców. Niby nic takiego, ale dokładnie tyle lat Brugia czekała na tytuł mistrzowski.

Jeśli to zachowanie zostało wycenione na 1000 euro, to Polak do kieszeni powinien sięgnąć głębiej.

Jak nie prośba, to groźba

Do ostatnich wybryków byłego napastnika Dynama Kijów odniósł się już także Anderlecht.

- Nie możemy pozwolić sobie na akceptację takiego zachowania. Szczególnie ze względu na to, że w międzyczasie rozmawialiśmy z nim na ten temat. Aktualnie rozważamy ukaranie go. On musi nauczyć się radzić sobie z prowokacjami - oznajmił rzecznik klubu David Steegen.

Teodorczyk w ostatnim czasie zupełnie zatracił skuteczność, którą imponował w pierwszej części sezonu. Na gola czeka już 774 boiskowych minut. Ostatni raz trafił 12 marca do bramki Wasland-Beveren.


Z mediami na bakier

O wzajemnej niechęci Teodorczyka i mediów głośno jest nie po raz pierwszy. Napastnik z niektórymi dziennikarzami po prostu nie rozmawia i tak było podczas konferencji prasowej przed meczem eliminacji mistrzostw świata z Danią. Na jedno z pytań nie udzielił odpowiedzi, poprosił o inne, od innej osoby.

Była też piłkarska gala w Belgii, na którą - z niewyjaśnionych przyczyn - nie dotarł i w klubie gęsto musiał się tłumaczyć.

Nazwisko napastnika wymieniano też w kontekście afery alkoholowej, która wybuchła w kadrze po październikowych meczach eliminacji mistrzostw świata.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.