tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Niespodzianka w Anglii. Arsenal znów się skompromitował

Niespodzianka na początek 29. kolejki Premier League. Arsenal przegrał na wyjeździe z West Bromwich Albion 1:3. Posada trenera Kanonierów Arsene'a Wengera zdaje się wisieć na włosku.

Arsenal ma fatalny okres. Dwie porażki 1:5 z Bayernem w Lidze Mistrzów były bardzo bolesne. Zwycięstwo 5:0 z półamatorami z Lincoln City w Pucharze Anglii nie poprawiło minorowych nastrojów kibiców. Teraz porażka z West Bromem. Tym bardziej że to zespół, który ostatnio nie imponował i przegrał wysoko dwa poprzednie mecze w Premier League.

Dawson katem Arsenalu

Dramat Arsenalu rozpoczął się już w 12. minucie meczu. Craig Dawson ruszył z impetem w pole karne, wyskoczył jak z procy i mocnym strzałem głową nie dał szans bramkarzowi.

Kanonierzy szybko odpowiedzieli. Już trzy minuty później Granit Xhaka znalazł w polu karnym Alexisa Sancheza, a Chilijczyk spokojnie ułożył sobie piłkę i strzelił pod poprzeczkę.

Wydawało się, że po przerwie goście pójdą za ciosem. Tymczasem bramki zdobywali rywale. W 55. minucie poszła kontra, po której niepewną interwencję Davida Ospiny wykorzystał Hal Robson-Kanu (wprowadzony na plac chwilę wcześniej). Arsenal dobił Dawson, który ponownie wyskoczył najwyżej i strzałem głową ustalił wynik na 3:1.

29. kolejka Premier League:
sobota

West Brom Albion - Arsenal 3:1
Crystal Palace - Watford 1:0
Everton - Hull 4:0
Stoke - Chelsea 1:2
Sunderland - Burnley 0:0
West Ham - Leicester 2:3
Bournemouth - Swansea 2:0
niedziela:
Middlesbrough - Manchester United
Tottenham - Southampton
Manchester City - Liverpool

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.