tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Trafił z karnego dwiema nogami. Sędzia gola mu nie uznał

Trafił z karnego dwiema nogami. Sędzia gola mu nie uznał
Foto: Peter Powell / EPA/PAP | Video: PAP/EPA Leicester przegrało na własne życzenie

Manchester City po zaciętym meczu wygrał u siebie z Leicester City 2:1. Ustępujący mistrz był blisko wyszarpania jednego punktu. Pewnie by to zrobił, gdyby nie pech Riyada Mahreza. Napastnik Lisów trafił z rzutu karnego, ale arbiter jego gola nie uznał.

Arbiter podyktował gościom "jedenastkę" za ewidentny faul Gaela Clichy. Poszkodowanym okazał się Mahrez, który chwilę potem podszedł do piłki ustawionej na wapnie.

Algierczyk uderzył lewą nogą, ale przy tym się poślizgnął i w efekcie trącił piłkę także prawą stopą. Futbolówka trafiła do siatki, ale arbiter gola nie uznał. Decyzja okazał się słuszna, bo wedle przepisów piłkarz zaliczył dwa kontakty z piłką. Leicester nie przysługiwało nawet powtórzenie rzut karnego.




Część kibiców była zaskoczona, inni nie. Do podobnej sytuacji doszło niedawno podczas rewanżowego spotkania Ligi Mistrzów pomiędzy Atletico i Realem Madryt. Wówczas równowagę przy uderzeniu z jedenastu metrów stracił Antoine Griezmann z Atletico. Piłka także ostatecznie wpadła do bramki. Gol został jednak uznany.

Źródło: EPA/PAP / Peter Powell Mahrez trafił, ale gola nie uznano

Karty prawie rozdane

Sprawa karnego zaważyła na losach spotkania. Gdy Mahrez podchodził do piłki, gospodarze prowadzili 2:1. Wszystkie bramki padły w pierwszej połowie. Najpierw trafiali zawodnicy City - David Silva i Gabriel Jesus. Lisy złapały kontakt dzięki bramce Shijniego Okazakiego.

Dzięki wygranej City zachowało cień szans na wyprzedzenie drugiego w tabeli Manchestru City. Od piątku pewna mistrzostwa jest już Chelsea, która pokonała na wyjeździe WBA. Londyńczycy zepchnęli z tronu właśnie Leicester.

Klub Marcina Wasilewskiego i Bartosza Kapustki (w sobotę siedzieli na ławce) na dwie kolejki przed końcem ligi nie ma już szans na puchary. Z tego powodu w Leicester jednak nikt nie płacze. Jeszcze kilka miesięcy temu Lisy były w strefie spadkowej i marzyły tylko o tym, aby uniknąć degradacji.

37. KOLEJKA:

PIĄTEK:
West Bromwich Albion - Chelsea  0:1
Everton - Watford 1:0
SOBOTA:
Manchester City - Leicester City 2:1
Bournemouth - Burnley 2:1
Middlesbrough - Southampton 1:2
Sunderland - Swansea City 0:2
Stoke City - Arsenal 1:4
NIEDZIELA:
Crystal Palace - Hull City
West Ham United - Liverpool
Tottenham Hotspur - Manchester United

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.