tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Wyzwiska, napaść fizyczna". Piłkarze PSG zaatakowani, policja sprawdza

"Wyzwiska, napaść fizyczna". Piłkarze PSG zaatakowani, policja sprawdza
Foto: PAP/EPA | Video: PAP/EPA W Paryżu ogromne przygnębienie

Środowego wieczoru i jego konsekwencji, choćby chcieli nie wiadomo jak, nie zapomną. Na piłkarzy PSG po blamażu w Barcelonie czekało niemiłe powitanie na podparyskim lotnisku. Sprawą zajęła się policja.

PSG w niewytłumaczalny sposób roztrwoniło czterobramkową zaliczkę z pierwszego meczu, przegrało 1:6, tracąc decydującego gola w 95. minucie.

Zamiast radości z awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, w Paryżu zapanowała żałoba i wybuchła złość.

Zaatakowani piłkarze, potrącony kibic

Z frustracją kibiców piłkarze PSG musieli skonfrontować się po powrocie do Francji. Oficjalna strona klubu poinformowała w czwartek wieczorem, dobę po wydarzeniach na boisku w Barcelonie, że zawodnicy mieli zostać zaatakowani przez "kilka agresywnych osób".

"Były wyzwiska, doszło do napaści fizycznej, kilka samochodów należących do piłkarzy zostało uszkodzonych. Jeden z agresorów został potrącony, gdy nasz zawodnik próbował zostawić za sobą tłum, który zagrażał bezpieczeństwu jego i jego rodziny. Trwa dochodzenie policji w celu ustalenia dokładnych okoliczności wydarzeń" - brzmi oświadczenie mistrzów Francji.

Według tamtejszych mediów, za kierownicą samochodu miał siedzieć Thiago Motta. Kibica z obrażeniami pleców przewieziono do szpitala.

 




 

Barcelona jest pierwszym klubem w historii Ligi Mistrzów, który awansował do kolejnej rundy po porażce 0:4 w pierwszym meczu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.