tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Główką do własnej bramki. Mistrz i tak ograł wicemistrza

W niedzielne popołudnie na murawę Wembley wybiegł mistrz i wicemistrz Anglii. Działo się bardzo dużo - od samego początku, do samego końca. Po golach Marcosa Alonso Chelsea wygrała z Tottenhamem Hotspur 2:1, bo Michy Batshuayi wpakował jeszcze piłkę do własnej siatki.

1:0 powinno być dla mistrza już w 5. minucie pojedynku. Alvaro Morata główkował, w znakomitej sytuacji. Obok słupka bramki Tottenhamu.

Po drugiej stronie boiska huknął z dystansu Harry Kane. Thibaut Courtois miał problemy z obroną, ale jakoś sobie poradził.

Conte w szale radości

W minucie Alonso stanął do wykonania rzutu wolnego. Stojący w murze piłkarze Tottenhamu podskoczyli, by głowami sięgnąć przelatującej nad nimi piłki, Hugo Lloris rzucił się, by ją odbić. Wszystko na nic, wpadła w okienko.

Miejscowi ruszyli na całego do ataków, by stratę jak najszybciej odrobić. Tuż przed przerwą Kane z pola karnego uderzył w słupek. 

Po przerwie wciąż się starali o wyrównanie. Bardzo się starali. Swego dopięli w 82. minucie -  Christian Eriksen  dośrodkował z wolnego, a Batshuayi główkował do swojej bramki.



Gracze Tottenhamu chcieli więcej, a zostali znokautowani. Ich akcję przerwał Alonso, podał do Perdo Rodrigueza, ten mu piłkę oddał, a bohater Chelsea posłał ją obok bezradnego Llorisa.

Trener Chelsea Antoni Conte wpadł po tym trafieniu w szał radości.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.