tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wielkie świętowanie Glika. "Kawałek historii napisany"

Wielkie świętowanie Glika. "Kawałek historii napisany"
Foto: GUILLAUME HORCAJUELO/EPA/PAP | Video: PAP/EPA Glik i jego Monaco świętują awans do półfinału po pokonaniu BVB

Kamil Glik ma swoje wielkie chwile. Już w swoim pierwszym sezonie w barwach AS Monaco polski obrońca awansował z zespołem do półfinału Ligi Mistrzów. "Wielkie zwycięstwo" - napisał później na Twitterze ostatni z biało-czerwonych, który pozostał w rozgrywkach.

Po ubiegłotygodniowym zwycięstwie 3:2 w Dortmundzie, piłkarze z Księstwa byli w uprzywilejowanej sytuacji przed rewanżem. Na Stadionie Ludwika II chcieli nie tylko obronić przewagę, ale i ją powiększyć.

Już w 3. minucie do siatki BVB trafił Kylian Mbappe. Niespełna kwadrans później sytuacja Borussii stała się jeszcze trudniejsza, po tym jak piłkę głową skierował do bramki Radamel Falcao.

Wprawdzie w 48. minucie Marco Reus zdobył bramkę kontaktową, ale dziewięć minut przed końcem zwycięstwo i awans przypieczętował gospodarzom Valere Germain, który 22 sekundy wcześniej pojawił się na boisku.

13 lat czekania

W ten sposób Monaco pierwszy raz od 2004 roku zameldowało się w najlepszej czwórce Ligi Mistrzów. Francja zaś ma swojego przedstawiciela w tej fazie rozgrywek po siedmiu latach i wyczynu Olympique Lyon.

Wielkie chwile przeżywa Glik, który przed sezonem przybył do Francji z Torino. Wielu zastanawiało się, czy dobrze zrobił. Debiutancki sezon szybko rozwiał wszelkie wątpliwości. Po meczu wraz z kolegami świętował awans.

"Wielkie zwycięstwo, kawałek historii napisany, odpoczywamy i czekamy na niedzielę" - napisał na Twitterze Glik. Swój wpis opatrzył zdjęciami ze świętowania awansu zarówno z murawy jak i z szatni.


 

Po takim meczu pewnie długo nie mógł zasnąć. Gdy już wrócił do domu, była uroczysta kolacja z żoną i córką.

Z kim w półfinale?

Swojego rywala w półfinale Glik pozna w piątek po południu. Będzie nim ktoś z trójki: Juventus, Real, Atletico. Kogo życzyłby sobie Polak? - Nie ważne kogo wylosujemy, bo i tak każdy mecz będzie miał swoją historię. Teoretycznie największe szanse mielibyśmy z Atletico, z kolei z Juventusem znowu miałbym derby - wyjawił w pomeczowym wywiadzie.

W niedzielę jego drużynę czeka niezwykle ważne starcie z Olympique Lyon. Na sześć kolejek przed końcem Monaco jest liderem Ligue 1. Wprawdzie tyle samo punktów ma PSG, ale przed piłkarzami Leonardo Jardima jeszcze jeden mecz zaległy.

AS Monaco - Borussia Dortmund 3:1 (2:0)
Kylian Mbappe (3), Radamel Falcao (17), Valere Germain (81) - Marco Reus (48).

Sędzia: Damir Skomina (Słowenia).
Pierwszy mecz - 3:2

Monaco: Danijel Subasic - Almamy Toure, Kamil Glik, Jemerson, Benjamin Mendy - Bernardo Silva (90. Andrea Raggi), Joao Moutinho, Tiemoue Bakayoko, Thomas Lemar - Radamel Falcao (67. Nabil Dirar), Kylian Mbappe (81. Valere Germain).

Borussia: Roman Buerki - Łukasz Piszczek, Sokratis Papastathopoulos, Matthias Ginter, Raphael Guerreiro (72. Christian Pulisic) - Erik Durm (27. Ousmane Dembele), Shinji Kagawa, Julian Weigl, Nuri Sahin (46. Marcel Schmelzer), Marco Reus - Pierre-Emerick Aubameyang. (PAP)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.